Dawno nie było opowieści o samozapłonie smartfonów.Kiedyś stał się antybohaterem, bez względu na to, jak
dziwne, nie chiński budżetowy telefon gdzieś w Indiach, ale cały iPhone w Stanach Zjednoczonych, stanOhio.Smartfon został umieszczony na stole kuchennym i pozostawiony na noc do naładowania.Wydawałoby się, że jest to absolutnie typowa sytuacja bez żadnych naruszeń bezpieczeństwa, takich jak ładowanie pod poduszką, prowadzące do przegrzania akumulatora.Jednak w pewnym niezbyt pięknym momencie smartfon postanowił zrobić kilka trzasków i wybuchł jasnym płomieniem.Wyjątkowości temu wydarzeniu dodaje fakt, że moment zdarzenia został sfilmowany przez kamerę monitoringu.
To prawda, że \u200b\u200bjest jeden ważny niuans:Mowa o prastarym iPhonie 4, którego bateria w tym roku skończyłaby 13 lat, jak na niego wyraźnie się zużyła, a standardy bezpieczeństwa i kontroli jakości od tego czasu z pewnością uległy poprawie.