Prawie każdemu w głowie pojawia się przekonanie, że miejskie szczury mogą przenosić choroby. Ale o zwierzętach
Sytuacja jest szczególnie zła w przypadku swobodnego roamingukoty. Odgrywają kluczową rolę w cyklu życiowym pasożyta zwanego Toxoplasma gondii (T. gondii), który zaraża zarówno zwierzęta, jak i ludzi. Zakażenia T. gondii mogą mieć poważne i zagrażające życiu konsekwencje, zwłaszcza u osób z obniżoną odpornością i niemowląt.
Koty domowe wydzielają miliony jaj T..gondii do środowiska poprzez kał. W sprzyjających warunkach utrzymują się przez wiele lat w wodzie i glebie. Jeśli jakiekolwiek stałocieplne zwierzę połknie jajo, może zostać zakażone T. gondii. Naukowcy przeanalizowali dane i odkryli, że im więcej swobodnie poruszających się kotów domowych na danym obszarze, tym wyższy jest tam poziom infekcji T. gondii.
Wścieklizna to kolejna choroba, której ryzykowzrosła u kotów swobodnie poruszających się. Ogólnie rzecz biorąc, wśród lekarzy weterynarii, ekologów, ekspertów ds. zdrowia publicznego i obrońców praw zwierząt panuje zgoda, że swobodny przepływ kotów domowych jest szkodliwy dla dobrostanu samych kotów, dzikiej przyrody i zdrowia ludzi.