
1 listopada 2021 r. rząd Kazachstanu zamieścił „Wspólne oświadczenie” na oficjalnym portalu kraju, w
W oświadczeniu wyjaśniono, że to „pozwoli”.Ministerstwo ma obowiązek niezwłocznie zgłaszać treści naruszające zarówno globalną politykę treści Facebooka, jak i ustawodawstwo krajowe Republiki Kazachstanu. Inaczej mówiąc, władze Kazachstanu otrzymały narzędzie umożliwiające bezpośrednią cenzurę treści zamieszczanych przez obywateli kraju.
W oświadczeniu zacytowano nawet wypowiedź regionalnego dyrektora ds. komunikacji Facebooka, George’a Chena:
„Facebook jest zadowolony z połączeniawspółpracować z rządem Kazachstanu, zwłaszcza w kierunku zapewnienia bezpieczeństwa dzieci w Internecie. Jako pierwszy krok w kierunku naszej długofalowej współpracy mamy przyjemność zapewnić Rządowi Kazachstanu dostęp do Systemu Powiadamiania o Treściach, który mamy nadzieję, pomoże uprawnionym organom Rządu Kazachstanu skuteczniej i skuteczniej zwalczać szkodliwe treści. Zespół Facebooka będzie również kontynuował szkolenie kazachskich specjalistów, aby zapewnić bezpieczeństwo cyberprzestrzeni.
28 października br.zespół Facebooka przeprowadził szkolenie dla specjalistów Ministerstwa z pracy z „Systemem Zgłaszania Treści”, a także z polityki treści Facebooka i Standardów Społecznościowych. Od początku listopada Ministerstwo rozpocznie już pracę w Systemie ”.
Jednak już następnego dnia dyrektor ds. komunikacji politycznej Meta Platforms w regionie Azji i Pacyfiku, Ben McConaghy, powiedział:
„Po pierwsze, nie wydaliśmy wspólnego oświadczenia zrząd Kazachstanu – zamiast tego rząd Kazachstanu wydał własne oświadczenie na podstawie naszych rozmów na temat procesu rozpatrywania wniosków rządowych o ograniczenie treści naruszających lokalne prawo.
Postępujemy zgodnie ze spójnym, globalnym procesemocena indywidualnych wniosków – niezależny od jakiegokolwiek rządu – zgodnie z polityką Facebooka, lokalnym prawem i międzynarodowymi standardami praw człowieka. Proces ten w Kazachstanie przebiega tak samo, jak w innych krajach świata”.
Z tego możemy stwierdzić, że negocjacje ikonsultacje rzeczywiście się odbyły, Facebook mówi o tym całkiem bezpośrednio. Jednocześnie uproszczone sformułowanie dotyczące „zgodności z polityką Facebooka i lokalnymi przepisami”; wywołuje napięcie, bo diabeł zazwyczaj tkwi w szczegółach lokalnego ustawodawstwa. Oczywiście nie da się udowodnić ani obalić odbycia specjalnych szkoleń dla pracowników ministerstwa, ale wiele mówi fakt, że w obaleniu Facebooka nie wspomniano o nich ani słowa, a jedynie podkreślono niezręczne sformułowanie „wspólnego oświadczenia”. .
Źródło:gov.kz, Reuters
Ilustracje: gov.kz
</ p>