Uruchomienie programu księżycowego Artemis o wartości 93 miliardów dolarów zakłóca komunikację z teleskopem Jamesa Webba

16 listopada wystartowała pierwsza misja programu Artemis. Jest to priorytet dla Narodowego

Administracja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA). Jednak inne projekty cierpią z tego powodu. Konkretnie Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba.

Co jest znane

Rakieta Space Launch System (SLS) wysłana dostatek kosmiczny Orion, który już wraca na Ziemię, po pomyślnym wykonaniu części zadań. Ale z jego powodu zaczęto obserwować problemy z komunikacją z innymi statkami kosmicznymi korzystającymi z Deep Space Network.

System służy do zapewnienia komunikacji pomiędzyurządzeń w kosmosie i specjalistów na Ziemi. Naziemna część Deep Space Network składa się z 14 anten zlokalizowanych w Australii, Hiszpanii i Stanach Zjednoczonych. Głównym problemem jest brak przepustowości sieci. Zostało to potwierdzone przez Mercedes López-Morales z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics (CfA). Konieczność komunikowania się z Orionem pogarsza sytuację.

NASA wiedziała o problemie, więc na początku 2021 rniektóre anteny zostały zmodernizowane. Ponadto wiosną tego roku agencja dodała jeszcze kilka anten. To jednak nie rozwiązuje problemu. Według Lopeza-Moralesa, w niektórych przypadkach komunikacja z Kosmicznym Teleskopem Jamesa Webba może zostać przerwana na 80 godzin.

Specjaliści wysyłają polecenia tylko do teleskopuraz w tygodniu, więc z jednej strony obecnej sytuacji nie można nazwać katastrofą. Ale jest też druga strona medalu. Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba musi być w stanie wysyłać dane z powrotem na Ziemię, aby zwolnić miejsce do przechowywania, w takim przypadku dłuższe okresy przestojów stanowią problem.

Dopóki NASA nie wymyśliła, jak wyjść z sytuacji iNaukowcy z Teleskopu Kosmicznego Jamesa Webba obawiają się, że program Artemis o wartości 93 miliardów dolarów ma regularnie uruchamiać statki kosmiczne począwszy od 2024 roku. Nawiasem mówiąc, Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba jest wart 10 miliardów dolarów.

Tymczasowe wyjście z sytuacji zostało jednak znalezione.Na tym etapie Space Telescope Science Institute w Maryland wprowadził poprawki do harmonogramu obserwacji. Podjęto decyzję o skoncentrowaniu się na krótkich misjach, aby wyeliminować ryzyko zapełnienia dysku SSD w okresach braku łączności.