Sonda Orion w dalszym ciągu oddala się od Księżyca i wchodzi na odległą orbitę wsteczną


Kratery po niewidocznej stronie Księżyca. Zdjęcia: NASA
Kamera nawigacyjna Orion robi czarno-białe zdjęciaobrazy Ziemi i Księżyca w różnych fazach iw różnych odległościach. Te dane to nie tylko piękne zdjęcia, ale także test możliwości pracy aparatu w różnych warunkach oświetleniowych. Inżynierowie NASA planują wykorzystać wyniki do optymalizacji kamery w celu wsparcia wydajności załogi podczas przyszłych misji kosmicznych.
Według NASA około północy 25 listopada Orionznajdował się w odległości 358 972 km od Ziemi i 89 831 km od Księżyca, poruszając się z prędkością prawie 4,2 tys. km/h. Oczekuje się, że około godziny 22:00 czasu moskiewskiego w piątek 25 listopada osiągnie maksymalną odległość od powierzchni satelity.


Kratery po niewidocznej stronie Księżyca. Zdjęcia: NASA
Odległa orbita wsteczna pozwala na znacznezaoszczędzić zużycie paliwa potrzebnego do ukończenia lotu, zauważa NASA. Podczas takiego manewru statek porusza się wykorzystując naturalną grawitację satelity.
Daleka wsteczna orbita jest bardzo stabilna dziękijego interakcja z dwoma punktami układu planeta-satelita, w których obiekty pozostają na miejscu, balansując między przyciąganiem grawitacyjnym dwóch dużych mas - w tym przypadku Ziemi i Księżyca. Jednocześnie orbita jest tak duża, że pół obrotu wokół Księżyca zajmie Orionowi około sześciu dni.
Czytaj więcej:
Krowy karmiono konopiami i sprawdzano, co dzieje się z ich mlekiem
Nazwany głównym niebezpieczeństwem misji księżycowej „Artemida”
Stworzył system nawigacji, który jest dokładniejszy niż GPS
Na okładce: statek kosmiczny Orion z niewidoczną stroną Księżyca w tle. Obraz: NASA