Nawet najbardziej zaawansowane roboty, stworzone na podobieństwo zwierząt, pod wieloma względami ustępują im. Jednak programiści Google
Celem inżynierów było znalezienie sposobuskutecznie przenosić ruchy zwierząt na roboty. Istniejące już metody wymagają dużego udziału programistów, którzy muszą niezależnie dostosowywać każdy „krok”.
Nowa metoda sztucznej inteligencji Google dodaje trochękontrolowany chaos w szkoleniu robotów. Najpierw twórcy zarejestrowali ruchy psów i na tej podstawie stworzyli cyfrowy model. Następnie wprowadzili do modelu element losowości. Przykładowo sprawili, że wirtualny robot ważył więcej, „dali” mu słabsze silniki, czy też zwiększyli tarcie o podłoże.
W rezultacie roboty zaczęły się lepiej poruszać i wykonywać bardziej złożone manewry bez udziału deweloperów.