Tajemniczy starożytny system pisma Elamite Linear był używany około 2300 roku p.n.e.
Do dziś przetrwało zaledwie około 40 znanych.próbki pisma elamickiego liniowego co utrudnia rozszyfrowanie. Naukowcy twierdzą jednak, że w dużej mierze im się to udało. Kluczem do rozszyfrowania była analiza ośmiu napisów na srebrnych pucharach.
Wcześniej inni uczeni rozszyfrowywali różneLinearne inskrypcje elamickie i autorzy nowego opracowania oparli się na wcześniejszych pracach. Porównali system pisma w ośmiu inskrypcjach linearnych elamickich z pismem klinowym (odszyfrowanym już pismem używanym na współczesnym Bliskim Wschodzie). Pochodzą one z mniej więcej tego samego okresu i prawdopodobnie zawierają imiona tych samych władców i ich tytuły. Ponadto starożytni używali tych samych zwrotów do opisania władców.
Naukowcy zrozumieli również, co oznaczają inne dodatkowe znaki. Jednocześnie około 3,7% liniowych znaków elamickich pozostaje nieodszyfrowanych.
Część naczynia w kształcie głowy byka, która ma 4000 lat. W tym samym czasie i miejscu zastosowano liniowy elamit.
Zdjęcie dzięki uprzejmości The Metropolitan Museum of Art
W nowym badaniu naukowcy przetłumaczyli jednokrótki tekst, który mówi (w tłumaczeniu): „Puzur-Sushinak, król Awanu, Insushinak [bóstwo] go kocha”. Tekst dodaje, że każdy, kto buntuje się przeciwko Puzur-Sushinak, musi zostać „zniszczony”. W przyszłości naukowcy opublikują więcej tłumaczeń pełnotekstowych.
Istnieje ponad 300 liniowych znaków elamickich, które reprezentują różne dźwięki.
Problem w tym, że eksperci nie są do końca pewniskąd wzięło się osiem liniowych inskrypcji elamickich. Siedem z nich znajduje się w kolekcji kolekcjonera Houshanga Mahbubiana, a pozostałe w kolekcji Martina Scheuena, norweskiego biznesmena i kolekcjonera. Schoyen zatrudnia ludzi, którzy pomagają utrzymać kolekcję pod kontrolą i regularnie współpracują z naukowcami.
Napis należący do Schoyena i setekinne artefakty z jego kolekcji zostały skonfiskowane przez norweską policję 24 sierpnia 2021 r. Raport opublikowany przez Muzeum Historii Kultury w Oslo stwierdza, że Schoyen „nie dostarczył dokumentów dotyczących legalnego wywiezienia relikwii z Iranu”. Ponadto istnieją dowody na przemyt. Norweskim władzom zalecono skonsultowanie się z irańskimi urzędnikami na temat tego, co zrobić z artefaktem.
W lipcu przedstawiciele Scheuena opublikowalioświadczenie krytykujące raport. Eksperci twierdzą, że co najmniej jeden autor badania był „stronniczy”. Dodali, że zabytek z liniowym napisem elamickim pochodzi ze starożytnego miasta Susa w Iranie. Jednocześnie niejasne pozostaje także pochodzenie artefaktów z kolekcji Mahbubiana – piszą autorzy nowego dzieła.
Czytaj więcej:
Pierwsze zdjęcia podziemnej części Marsa zaskoczyły naukowców
Od ciała do ust: naukowcy zrozumieli, skąd pochodzą zęby
Gdzie na świecie będzie najbardziej niebezpiecznie do 2100: opublikowano nową mapę
Zdjęcie na okładce: Darafsh, CC BY-SA 3.0, za pośrednictwem Wikimedia Commons