Philip Metzger, planetolog z University of Central Florida, bada wpływ pyłu międzyplanetarnego od 1997 roku.
Pył księżycowy składa się z gruboziarnistych małych cząstek -postrzępione i ostre krawędzie ziaren, które stanowią poważny problem dla astronautów i praktycznie każdy obiekt stworzony przez człowieka, który musi wylądować lub wystartować z naturalnego satelity Ziemi.
„To nie tylko puszysty pyłjesteśmy do tego przyzwyczajeni na Ziemi” – wyjaśnia naukowiec. „To są skały, ziarna piasku i szybkobieżny żwir”. Naukowcy z NASA od lat badają szkody, jakie może wyrządzić ten pył wraz z księżycowym żwirem i skałami, zwłaszcza gdy zostanie „wyrzucony” przez silniki rakietowe i zacznie latać z prędkością pocisku. Ale nie ma jeszcze uniwersalnego rozwiązania.
Problem pyłu jest prawie tak stary, jak sama NASA. W czasach programu Apollo w latach 60. i na początku 70. astronauci narzekali, że po trzech dniach nie mogli używać rękawiczek, ponieważ pył księżycowy zniszczył foki.
Czytaj więcej:
Burza magnetyczna zbliża się do Ziemi
Stworzył system nawigacji, który jest dokładniejszy niż GPS
Starożytny amulet napisał na nowo historię najbardziej tajemniczego języka Europy