Nic się nie zmieniło: nowego iPada praktycznie nie da się naprawić

Wygląda na to, że na tle nowego iPhone'a 11 wielu przegapiło premierę 10,2-calowego tabletu iPad. A oto chłopaki z iFixit

Nie zapomnieli i już go zdemontowali, nie zapominając o ocenie jego łatwości konserwacji.

Co w środku

Podczas demontażu specjaliści znaleźli 3GB pamięci RAM to o 1 GB więcej niż w poprzedniej generacji. Ale pojemność baterii, pomimo powiększenia ekranu i rozmiaru tabletu, pozostaje taka sama, chociaż Apple obiecuje taką samą autonomię jak poprzednia wersja z mniejszym ekranem.

Do plusów nowego produktu można zaliczyć brak pełnej laminacji wyświetlacza, dlatego stłuczone szkło i wyświetlacz będzie można łatwo wymienić.

Już zgodnie z tradycją główną wadą była obfitość kleju.Utrudni to wymianę baterii i płyty głównej: są one ściśle przyklejone do obudowy. Dodatkowo do płytki przylutowano port Lightning, który dość często się psuje.


</ img>


</ img>


</ img>


</ img>

 


 


 


 


 

 

 

Werdykt

W rezultacie iPad za możliwość naprawy otrzymał 2 punkty na 10. W zasadzie jest to zwykła ocena tabletów Apple: zeszłoroczny iPad również dostał 2, a iPad Pro 3 punkty.


</ img>