Międzynarodowy zespół naukowców pod przewodnictwem profesora Sachy Hinckleya z Uniwersytetu w Exeter
Naukowcy potwierdzili obecność odległej planetyza pomocą instrumentu GRAVITY Very Large Telescope, który wykorzystuje interferometrię optyczną do synchronizacji czterech głównych teleskopów VLT, tak aby działały jako jedno duże obserwatorium.
Badania wykazały, że niedawno odkrytoplaneta wykazuje widoczne „pojaśnianie” ze względu na fakt, że przechodzi syntezę jądrową poprzez spalanie deuteru lub ciężkiego wodoru w swoim jądrze, piszą naukowcy.
Naukowcy jako pierwsi odkryli brązowego karłaznany jako HD206893B krążący wokół swojej gwiazdy macierzystej w 2017 roku. Jednak długoterminowe obserwacje za pomocą instrumentu ESO HARPS, a także dokładne pomiary ruchu gwiazdy macierzystej za pomocą misji Gaia wykazały, że w układzie znajduje się jeszcze jeden obiekt o mniejszej masie.
Korzystając z narzędzia GRAVITY, naukowcy odkryliże to jest nowa planeta. Została nazwana HD206893c i krąży w odległości około 483 milionów km od swojej gwiazdy macierzystej. Znajduje się mniej więcej w połowie drogi między orbitami Marsa i Jowisza w Układzie Słonecznym. Jednocześnie masa planety jest większa niż masy gazowego olbrzyma.
Czytaj więcej:
Najsilniejszy rozbłysk klasy X wystąpił na Słońcu
Inżynierowie wymyślili, jak utrzymać drony w powietrzu „na zawsze”
Sekret trwałości rzymskiego betonu wychodzi na jaw: można go odnowić
Ilustracja na okładce: NASA