W poniedziałek ratownicy ewakuowali ludzi z pobliskich wiosek po erupcji góry Semeru
Ponad 2400 mieszkańców wsi opuściło swoje domy i schroniło się w 11 ośrodkach ewakuacyjnych po wybuchu najwyższej góry na Jawie w niedzielę wczesnym rankiem.
„Wojsko, policja i władze lokalne kontynuują działaniaewakuować ludzi do Kurah Kobokan, dokąd mogą przedostać się chmury gorącego popiołu i zimnej lawy, powiedział lokalnej telewizji Abdul Mukhari, rzecznik indonezyjskiej agencji zarządzania katastrofami. „Obecnie łączna liczba ewakuowanych wynosi 2489 osób”.
Jak poinformował w poniedziałek dziennikarz AFPRano kilkudziesięciu ewakuowanych z dzielnicy Lumajang, w której znajduje się Semeru, wróciło do domów pokrytych popiołem, aby zebrać ważne przedmioty przed powrotem do schronów. Niektórzy ratowali zwierzęta gospodarskie, inni nieśli sprzęt gospodarstwa domowego, taki jak telewizory i lodówki, gdy wulkan wyrzucił popiół.
Obserwacje wizualne SemeruPoniedziałkowy poranek wykazał mniej intensywną aktywność wulkaniczną, ale władze ostrzegły o potencjalnym niebezpieczeństwie ze strony wylewów lawy, która ostygła po ulewnym deszczu.
„Niepokoi nas wydobycie piasku, któreważne dla gospodarki regionu. Chcemy mieć pewność, że na trasie, po której porusza się gorąca chmura pyłu i zimna lawa, nie są prowadzone żadne prace” – wyjaśnił Abdul Mukhari.
W niedzielę stan alarmowy którywskazuje na niebezpieczeństwo erupcji wulkanu, podniesione do najwyższego poziomu. Wcześniej była drugą co do wielkości po dużej erupcji w grudniu ubiegłego roku.
Czytaj więcej:
Jajko zostało zrzucone z kosmosu: zobacz, co się z nim stało
Ameba zjadająca mózg rozprzestrzenia się w USA: czy istnieje zagrożenie dla Rosji?
Zobacz, jak wygląda kobieta Thora. Żyła 800 lat temu