Według NASA, błąd pomiaru nawet o jedną tysięczną sekundy spowoduje błąd odległości wynoszący około 297
Aby obejść to ograniczenie, naukowcy zaproponowali:silnik czasowy, który wykorzystywałby środek masy Układu Słonecznego jako źródło współrzędnych do określania położenia w kosmosie, a nie na Ziemi.
Naukowcy twierdzą również, że początek czasumogą być liczone przez pulsary, które emitują sygnały w regularnych odstępach czasu i są uważane za jeszcze dokładniejsze niż zegary atomowe: kiedy ich sygnał dociera do tego środka masy.
Wręcz przeciwnie, „punkt odniesienia stosowany w kalendarzu gregoriańskim, który jest obecnie powszechnie używany, jest po prostu związany z religią” – twierdzą autorzy badania.
Przypomnijmy, macierz czasu Parkes Pulsar TimingArray (PPTA) powstał w 2004 roku w celu połączenia danych z 19 pulsarów w celu stworzenia niezwykle dokładnej skali czasu, która może być wykorzystana do wykrywania fal grawitacyjnych.
Dziś naukowcy używają zegarów atomowych do obliczeń kosmicznych. Na przykład oczekuje się, że zegar kosmosu NASA będzie spóźniał się tylko o sekundę na każde 10 milionów lat.
Czytaj więcej:
Najstarsza misja Voyager 1 ma dziwną usterkę, której nie można naprawić
Teleskop Jamesa Webba wykonał pierwsze zdjęcie Jowisza: pokazuje jednocześnie 9 ruchomych celów
Naukowcy znaleźli „puszkę Pandory” w trzewiach Ziemi: energia stamtąd zasila życie na planecie