W lipcu okazało się, że Polska zamierza zakupić 250 amerykańskich czołgów M1A2 Abrams SEPv3. Teraz informacje
Podobno USA już wysłały polskiecysterny do szkolenia na nowym sprzęcie. Liczba czołgistów nie została ujawniona, ale wiadomo, że powinni oni zostać instruktorami do szkolenia 250 przyszłych załóg Abramsa.
Według polskiego ministra obrony MariuszaBłaszczak do polskiej armii trafią „najnowocześniejsze, sprawdzone w boju czołgi”, stworzone specjalnie do konfrontacji z rosyjską „Armatą”. Również w Polsce mówią, że amerykański sprzęt powinien stać się przykrywką dla wschodniej, prawej flanki NATO.
Jednocześnie w Polsce transakcja jest krytycznie oceniana izadawaj „niewygodne” pytania. Jedna z nich dotyczy tego, po co Polsce potrzebny jest trzeci typ czołgów, skoro na służbie są już czołgi T-72M1/PT-91 i niemieckie Leopard 2. Wśród ludzi krąży nawet powiedzenie: „Waszyngton zamówił – Warszawa to zrobiła”.
Źródło: Przegląd Wojskowy