Zaludnianie Wenus, najbardziej toksyczna planeta: jak dobry jest pomysł

Od stuleci ludzie fascynują się Wenus – jednym z najjaśniejszych obiektów na nocnym i porannym niebie. Dla

starożytni ludzie kojarzyli go z boginiąpłodność, poród i miłość. Wenus nazywano „gwiazdą poranną”, dopóki astronomowie nie odkryli, że w rzeczywistości jest to planeta. Jednocześnie aż do XX wieku ze względu na warstwę chmur naukowcy wierzyli, że planeta jest pokryta oceanami. Jak bardzo się mylili.

Nauka tak zakładała do lat 60. XX wiekuNa Wenus może istnieć życie, a nawet cywilizacja. Wszystko się zmieniło, gdy Ziemianie wysłali na nią pierwsze sondy w celu zebrania informacji o atmosferze i powierzchni planety (w ramach programów NASA Mariner i Venus z ZSRR). Dzięki tym misjom ludzie poznali straszliwą prawdę o naszym bliźnim.

Co jest nie tak z Wenus?

Wenus jest najgorętszą planetąw Układzie Słonecznym temperatura jego powierzchni wynosi około 464°C. Nawiasem mówiąc, w takich warunkach można stopić ołów. Ciśnienie na Wenus jest 92 razy większe niż na Ziemi. Atmosfera jest tak gęsta, że ​​może zmiażdżyć człowieka i składa się w 96,5% z dwutlenku węgla. Czy to nie wystarczy? Na Wenus pada deszcz kwasu siarkowego. 

A jednak istnieje kilka czynników, któreuczynić go atrakcyjnym jako nowy dom dla ludzkości. W porównaniu z innymi planetami siła grawitacji na powierzchni Wenus prawie nie różni się od tej, do której jesteśmy przyzwyczajeni i wynosi zaledwie 8,87 m/s². Oznacza to, że na planecie człowiek będzie tylko o 10% lżejszy (1 kg na Ziemi odpowiada 850 g na sąsiedniej planecie). Oznacza to, że kolonizatorzy Wenus nie boją się zaniku mięśni, utraty gęstości kości i pogorszenia funkcji narządów – typowych konsekwencji mikrograwitacji.

Gdzie możesz mieszkać na Wenus?

Tworzy bardzo gęsty charakter atmosfery Wenuswyjątkowe możliwości dla środowiska życia. Ciśnienie na wysokości nieco ponad 50 km nad powierzchnią wynosi ok. 100 kPa (przy Ziemi na poziomie morza – 101,325 kPa), a temperatura to tylko 30 °C. Gęsta atmosfera może również chronić kolonizatorów przed promieniowaniem kosmicznym. Wszystko to doprowadziło do tego, że od lat 70. naukowcy proponują projekty osadnicze w chmurach Wenus.

W 2003 roku naukowiec NASA Jeffrey A.Landis tchnął nowe życie w ten pomysł w artykule „Kolonizacja Wenus”. Twierdził, że gdyby zbudowali strzeliste miasta w atmosferze na wysokości 50 km nad powierzchnią Wenus, byliby chronieni przed trudnymi warunkami panującymi na planecie.

Atmosfera Wenus to najbardziej ziemskie środowisko (z wyjątkiemnaszej planety) w Układzie Słonecznym. W niedalekiej przyszłości ludzie będą odkrywać go z balonami w atmosferze. W dłuższej perspektywie możemy tam budować stałe osiedla. Będą unosić się w atmosferze Wenus w odległości około 50 km od powierzchni.

Jeffreya A. Landisa

Zgodnie z propozycją Landisa, balony byłyby w stanie to zrobićunoszą się w atmosferze Wenus i będą wypełnione powietrzem do oddychania (mieszaniną azotu i tlenu w stosunku 78:22). W 2015 roku pracownicy Biura Projektów Konceptualnych i Analiz Systemów (SACD) z NASA Langley Centrum Badawcze zaprezentowało projekt HAVOC – koncepcję operacyjną High Altitude Venus.

Zgodnie z planem naukowcy w pierwszej kolejności przeprowadząbadania nad robotami - uruchomią orbitalną misję załogową, która potrwa 30 dni. Potem przyjdzie kolej na tę samą misję, ale w atmosferze Wenus, która również potrwa miesiąc. Następnie najważniejszy etap to misja załogowa w atmosferze, która potrwa rok. Wtedy możesz zbudować stałą osadę w chmurach. Ale naukowcy nie zamierzają na tym poprzestać i zastanawiają się, jak terraformować Wenus.

Jak zamienić Wenus w Ziemię?

Istnieje wiele sposobów na terraformowanie Wenus -zmienić swoje środowisko, aby bardziej przypominało Ziemię. Aby to zrobić, musisz schłodzić atmosferę planety, a następnie upodobnić ją do Ziemi, tak aby składała się z azotu i tlenu. Kolejnym ważnym krokiem jest wpłynięcie na rotację planety tak, aby dzień trwał 24 godziny. I oczywiście nie zapomnij o wodzie.

Jak realistyczne jest to?Każdy z tych etapów uzupełnia pozostałe w taki czy inny sposób. Ponieważ Wenus pochłania dwa razy więcej światła słonecznego niż Ziemia, uważa się, że promieniowanie odegrało główną rolę w efekcie cieplarnianym, który sprawia, że ​​Wenus jest tak surowa. Naukowcy proponują ograniczenie ilości światła słonecznego poprzez umieszczenie specjalnych ekranów pomiędzy Słońcem a Wenus w punkcie Lagrange'a. 

Wenus również potrzebuje wody, ale do tworzeniaDopuszczalna hydrosfera na Wenus wymaga co najmniej stu milionów miliardów ton wody (10 do potęgi 17) - to 100 tysięcy razy więcej niż masa komety Halleya. Dlaczego to jest ważne? Wodę można dostarczyć na Wenus bombardując ją kometami lub asteroidami wodno-amoniakalnymi. Niektóre księżyce Jowisza i Saturna również zawierają duże ilości wody. W 2015 roku naukowcy odkryli, że zasoby wody na Księżycu powstały właśnie dzięki „dostawom” z asteroid.

Istnieje również teoria, że ​​dokładnie obliczonebombardowanie „obróci” Wenus wokół własnej osi, skracając w ten sposób zbyt długi dzień Wenus (obecnie są to 116 dni i 18 godzin). Zgodnie z prawem zachowania momentu pędu, niezależnie od szczegółów, w przypadku uderzenia stycznego na równiku prędkość obrotowa planety wzrośnie. Ponadto, ponieważ Wenus jest planetą ziemską, istnieje nadzieja, że ​​w wyniku uderzenia pojawi się dynamo magnetyczne. Naukowcy uważają, że Wenus ma mechanizmy podobne do tektoniki płyt Ziemi, stąd też ma metalowy rdzeń.

Hipotetyczna planeta Wenus po terraformowaniu

Bombardowanie asteroid i pole magnetycznepomoże stworzyć i zachować nową atmosferę, która nie zostanie porwana przez wiatr słoneczny. Niezbędne pierwiastki mogą dostarczyć meteoryty, na przykład wapń, magnez i inne związki wiążące węgiel. Ponadto atak asteroid pomoże wyrzucić w przestrzeń część obecnej atmosfery Wenus.

Jak prawdziwe jest to wszystko?

Ludzkość ma dziś ogromną wiedzę na tematprzestrzeń i pomysły na kolonizację nowych planet - Merkurego, Marsa, Wenus, a nawet księżyca Saturna Tytana. Jednak wszystkie plany mają wiele wad. Jeśli chodzi o Wenus, nie ma gwarancji, że bombardowanie planety nie pogorszy sytuacji. Na przykład uderzenie jednej dużej asteroidy może doprowadzić do zniszczenia skorupy planety. Skały Wenus dobrze zatrzymują ciepło; ochłodzenie ich powierzchni o co najmniej 300°C zajmie dziesięciolecia (jeśli nie stulecia). A pojawienie się pola magnetycznego pojawi się tylko wtedy, gdy będziemy mieli szczęście, a bez niego wszystkie wysiłki ludzkości pójdą na marne. 

Czytaj więcej

Zobacz, jak Saturn wygląda z Księżyca. Zdjęcie zrobione przez orbitera NASA

Hubble kończy podróż przez zewnętrzny Układ Słoneczny: co tam zobaczył

Reaktor termojądrowy KSTAR ustanawia rekord: utrzymuje plazmę dłużej niż kiedykolwiek

Dynamo magnetyczne lub efekt dynama - efekt samogeneracji pola magnetycznego z pewnym ruchem płynu przewodzącego.