Aby to zrobić, programiści najpierw zidentyfikowali każdą melodię zawierającą się w jednej oktawie. Następnie
Zauważyli, że niezależni muzycy wydajączas i pieniądze, gdy pozywani są z powodu plagiatu w swoich piosenkach, chociaż nigdy nie słyszeli „oryginału”. Ril i Rubin mają nadzieję, że wydając utwory publicznie, zapobiegną pojawieniu się wielu autorów w sądzie.
„Może jeśli liczby istnieją od samego początku, a my po prostu ich używamy, to melodie to tylko matematyka, tylko fakty, które nie są chronione prawem autorskim”, wyjaśnia Ril.
Jednak oceny prawników, z którymi rozmawiałaWersja VICE, różnią się. Niektórzy twierdzą, że ten projekt faktycznie opublikował wszystkie możliwe melodie i zrobił je w domenie publicznej. Inni eksperci sprzeciwiają się, że sądy nadal będą przeprowadzać badania i dowiedzą się, czy w niektórych utworach występuje plagiat, biorąc pod uwagę stopień podobieństwa utworów.
„Czy ta taktyka naprawdę działa w sądzie,pozostaje do zobaczenia. Jak wiadomo, prawo autorskie jest złożone i często bez znaczenia. Trudno powiedzieć, czy sąd uzna programistów za autorów melodii, która stała się popularna wśród innych autorów - mówi VICE.