Centralnym punktem spotkania była koordynacja prac pomiędzy agencjami rządowymi,
Rząd omówił działania, które mają na celutrajektoria zrównoważonego rozwoju niskoemisyjnego. Władze poparły projekt ustawy o ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych. Na podstawie tego dokumentu powstanie system rachunkowości państwowej i realizacji projektów mających na celu redukcję emisji gazów cieplarnianych i zwiększenie ich absorpcji.
Na swoim blogu Greenpeace Rosja stwierdziła toz zadowoleniem przyjmuje fakt, że kraj przynajmniej rozpoczął dyskusję na temat neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla na szczeblu rządowym. Problem jednak w tym, że aby osiągnąć cel, jakim jest zerowa emisja, władze proponują stosowanie niebezpiecznych dla środowiska technologii i rozwiązań, które przyniosą jeszcze więcej problemów.
W szczególności na spotkaniu Aleksander Nowakstwierdził: „Musimy dobrze rozumieć każdą branżę. Jeśli chodzi o kompleks paliwowo-energetyczny, to nasz niskoemisyjny bilans paliwowo-energetyczny jest naszą oczywistą, choć jeszcze niewykorzystaną przewagą. Na przykład udział przyjaznych środowisku elektrowni jądrowych i hydroelektrowni stanowi aż 40% rosyjskiej produkcji energii elektrycznej. Biorąc pod uwagę, że eksportowane towary zużywają zaledwie 20% całej wyprodukowanej energii elektrycznej, możemy przynajmniej potwierdzić czystość produktów sprzedawanych na eksport. Naszym dodatkowym atutem pozostaje także zasób leśny.”
Jednak jeśli chodzi o duże elektrownie wodne, sąpoważne wątpliwości co do ich „niskoemisyjności”. Faktem jest, że emisje gazów cieplarnianych z niektórych dużych elektrowni wodnych są porównywalne z emisjami z obiektów opalanych paliwami kopalnymi. Energia wodna dostarcza około 1 miliarda ton ekwiwalentu CO₂. emisji rocznie. Odpowiada to 2,7% globalnej emisji gazów cieplarnianych ze spalania paliw kopalnych w 2018 r. Ponadto duże elektrownie wodne prowadzą do degradacji ekosystemów rzecznych, zanikania populacji ryb ważnych gospodarczo i rzadkich.
Jeśli chodzi o energię jądrową, skupienie się na niej nie pomoże poradzić sobie z kryzysem klimatycznym.Powód jest prosty – nie jest neutralny pod względem emisji dwutlenku węgla, jego bezpieczeństwo jest wątpliwe, a do tego kosztuje znacznie więcej niż odnawialne źródła energii. Ponadto budowa elektrowni jądrowych zajmuje dużo czasu i są podatne na kryzys klimatyczny.
Pomysł władz uwzględnienia chłonności rosyjskich lasówzadał również pytania odprzedstawiciele Greenpeace w Rosji. W kraju nie ma obecnie wiarygodnych danych, które pozwoliłyby obliczyć tę zdolność. Materiały gospodarki leśnej (tradycyjny system oceny lasów i planowania działalności gospodarczej) z nieprzemijającym terminem przedawnienia są dostępne jedynie dla 1/7 rosyjskich lasów. Jednocześnie podjętą w latach 2007-2020 próbę stworzenia systemu inwentaryzacji lasów państwowych można uznać za porażkę – uważa Greenpeace. Nierozwiązany pozostaje problem ochrony prawie połowy lasów przed pożarami. Jak wiecie, w Rosji istnieją strefy, w których oficjalnie zabrania się gaszenia pożarów. Ponadto obecnie Ministerstwo Zasobów Naturalnych z jednej strony ogłasza możliwość uwzględnienia lasów na gruntach rolnych w metodyce rozliczania chłonności, a z drugiej strony faktycznie chce zakazać ludziom prowadzenia działalności leśnej na takie ziemie.
Kolejnym problemem jest to, że istniejąceProjekt ustawy o państwowej regulacji emisji gazów cieplarnianych zakłada dotychczas jedynie ich monitorowanie bez obowiązkowych ograniczeń i wyznaczanie celów dla sektorów gospodarki, co nie może przekładać się na realny wkład w walkę z globalnymi zmianami klimatycznymi – konkludują eksperci Greenpeace.
Czytaj także
Powstała pierwsza dokładna mapa świata. Co jest nie tak ze wszystkimi innymi?
Naukowcy po raz pierwszy zarejestrowali, jak powstają planety wokół gwiazd o małej masie
Odkryto lek przeciwstarzeniowy, który usuwa starzejące się komórki