Rosyjscy naukowcy wymyślili, jak łatwo usunąć kosmiczne śmieci z orbity Ziemi

Rosyjscy naukowcy zaproponowali oczyszczenie niskiej orbity Ziemi za pomocą statku kosmicznego. NA

jego płyta ma specjalne moduły zsilniki. Moduły te przyczepią się do obiektów śmieci kosmicznych i odepchną je. Naukowcy twierdzą, że jeśli chodzi o orbitę geostacjonarną, preferowanym sposobem jej oczyszczenia byłoby holowanie statku kosmicznego. Jego zadaniem jest transport obiektów śmieci kosmicznych na „orbitę zniszczenia” (wysokość 600 km, gdzie obiekty ulegają stopniowemu niszczeniu przed wbiciem się do atmosfery).

Przypomnijmy, że orbita geostacjonarna(GSO) to orbita kołowa położona nad równikiem Ziemi (0° szerokości geograficznej), po której sztuczny satelita okrąża planetę z prędkością kątową równą prędkości kątowej obrotu Ziemi wokół własnej osi.

Oprócz satelitów i przestrzeni międzynarodowejstacje, tysiące uszkodzonych urządzeń, akceleratory i inne obiekty ze śmieci kosmicznych poruszają się po różnych orbitach wokół Ziemi. Im więcej śmieci pozostawionych w kosmosie, tym większe ryzyko uszkodzenia satelitów, pozostawiając ludzi bez systemów łączności i nadzoru. Profesor Andrei Baranov z RUDN University wraz z kolegami z MSTU im. NE Bauman - Dmitry Grishko i Grigorij Shcheglov - badali parametry kosmicznych śmieci na różnych orbitach i wymyślili najbardziej prawdopodobne sposoby ich usuwania.

Zaproponowano montaż statku kosmicznegozespół do czyszczenia orbit okołoziemskich ma długość 11,5 m, średnicę 3 mi waży nieco ponad 4 tony. Taki kolektor może pomieścić od 8 do 12 modułów z silnikami na pokładzie. Przeniesienie stopni lekkiego statku będzie wymagało od 50 do 70 kg paliwa, do transportu stopnia Zenit-2 o wadze 9 ton - około 350. Łączna waga takiego montera na starcie wyniesie od 8 do 12 ton. Nowoczesne akceleratory mogą z łatwością wystrzelić taki ładunek na dowolną orbitę do 1000 km. Po wyczerpaniu się modułów kolektor dołączy do ostatniego stopnia dopalacza, przeniesie się z nim w górną atmosferę i spali.

Dzięki uprzejmości: Uniwersytet RUDN.

Jeśli chodzi o orbitę geostacjonarną, to dlaZespół sprzątający zaproponował statek kosmiczny o długości około 3,4 m, szerokości 2,1 m i wadze około 2 ton. Według obliczeń naukowców przy ładowaniu modułów takie urządzenie nie byłoby zbyt efektywne, a do oczyszczenia orbity potrzeba byłoby 3-4 razy więcej kolektorów. W związku z tym w tym przypadku statek kosmiczny zbierający powinien pełnić funkcję holownika obiektów śmieci kosmicznych. Według wstępnych obliczeń może działać nawet 15 lat i umieszczać na „orbicie zniszczenia” od 40 do 45 obiektów.

„Stworzenie kolekcjonera statków kosmicznych dlaniskie orbity to bardziej złożone zadanie niż stworzenie statku kosmicznego na orbitę geostacjonarną. W najlepszym przypadku jeden samolot będzie w stanie przewieźć tylko 8-12 obiektów z niższych orbit, natomiast na orbicie geostacjonarnej będzie w stanie przetransportować z 40 na 45 . W związku z tym czyszczenie niższych orbit jest znacznie trudniejsze. Czynnik ten powinny wziąć pod uwagę przedsiębiorstwa i agencje kosmiczne, które planują wystrzelić grupy setek lub tysięcy satelitów w tym rejonie przestrzeni blisko Ziemi” – podsumowuje profesor Baranow.

Czytaj także

Aborcja i nauka: co stanie się z dziećmi, które będą rodzić

Zobacz najpiękniejsze zdjęcia Hubble'a. Co teleskop widział przez 30 lat?

W próbkach gleby z asteroidy Ryugu znaleziono sztuczny obiekt. Lubię to?