Dyrektor firmy „Rezerwa Intelektualna” Paweł Miasojedow opowiedział Rosjanom o konsekwencjach
Specjalista zauważył, że przetwarzanie głosuwiadomości w takich serwisach są realizowane nie na smartfonie użytkownika, ale na serwerze firmy świadczącej tę usługę. Nawiasem mówiąc, w tym samym miejscu dane będą przechowywane. Aby ulepszyć usługę, przeprowadzany jest proces szkolenia systemu, który z kolei ma dostęp do zapisów.
„Praca z nimi jest wygodniejsza niż tradycyjnymitłumacze są bezpłatni lub bardzo niedrogi i na pierwszy rzut oka mogą wydawać się bezpieczniejsze niż usługa ludzka, ponieważ osoba nie bierze udziału w pracy. Ale jest tutaj duży błąd ”- powiedział Myasoyedov.
Według specjalisty za darmousługi użytkowników zawsze korzystają z alternatywnego systemu zarabiania. Mogą to być również ukryte narzędzia monetyzacji, na przykład zintegrowana analiza tekstu. W ten sposób identyfikowane są interesy użytkowników, które są łączone z ich danymi osobowymi i przekazywane osobom trzecim.