
Wczoraj Samsung zaprezentował swoje nowe phablety z rodziny Galaxy Note 10 i są to pierwsi przedstawiciele tej linii
Dlaczego
Przedstawiciel Samsunga wyjaśnił to reporteromdlatego firma pozbyła się złącza. Odpowiedź jest przewidywalna: wszystko w trosce o zwiększenie autonomii smartfona. Im większa pojemność baterii, tym większa jest sama bateria, ale sam gadżet nie jest gumowy. Dlatego ostatnio wielu producentów rezygnuje z „dodatkowych” otworów na rzecz pojemnego akumulatora i tych samych wymiarów.
To prawda, że autonomia Galaxy Note 10 nie jest imponująca: 3500 mAh dla młodszej wersji i 4300 mAh. A gniazdo 3,5 mm umożliwiło zwiększenie pojemności o 100 mAh - czyli tylko o 2-3%.
Ponadto, według przedstawiciela Samsunga, brak złącza pozwolił na lepsze sprzężenie dotykowe. Wygląda na to, że wszyscy „zapomnieli” o ogromnym otworze na rysik.

</ img>
I ani słowa o słuchawkach bezprzewodowych Galaxy Buds i korzyściach dla ich sprzedaży wynikających z braku złącza...
Swoją drogą, Galaxy Note 10 nie jest pierwszym smartfonem producenta, który stracił złącze. Wcześniej były to nieflagowe Samsungi W2018 i Galaxy A80.
Przypomnijmy, że Apple zrezygnował z jacka 3,5 mmw 2016 roku i od tego czasu Samsung wielokrotnie trollował w tej kwestii swojego konkurenta. Jednak po wypuszczeniu Galaxy Note 10 firma usunęła reklamę z 2017 roku, która naśmiewała się z tej „wady”.