Według nowych badań Planeta Dziewięć może czaić się w zewnętrznym Układzie Słonecznym.
Dziewiąta planeta, jeśli istnieje, jest ukrytapoza orbitą Neptuna w lodowym regionie znanym jako pas Kuipera. Naukowcy po raz pierwszy zasugerowali jego istnienie w 2016 roku. Użyli hipotetycznej planety jako możliwego wyjaśnienia niezwykłych orbit kilku ekstremalnych obiektów transneptunowych (ETNO). Mówimy o asteroidach, kometach, księżycach czy planetach karłowatych, które znajdują się w odległości większej niż 30 jednostek astronomicznych od Słońca.
Naukowcy uważają, że trajektoria tych ETNOnajłatwiej wytłumaczyć to siłą grawitacji nieodkrytej planety. Uważa się, że jest od pięciu do dziesięciu razy większy od Ziemi i krąży wokół Słońca około 250 razy dalej niż nasza planeta.
Do tej pory naukowcy, którzy tego szukaliobszarze, nie znaleziono śladu Dziewiątej Planety. Ale to nie jest zaskakujące; planeta jest zbyt daleko, aby odbijała wystarczającą ilość światła słonecznego.
W nowym artykule zaprezentowanym w TheAstrophysical Journal i przesłany do bazy danych preprintów arXiv, naukowiec Man Ho-Chan zasugerował, że kluczem do odkrycia Dziewiątej Planety są jej ciała księżycowe. Astronom z Uniwersytetu Edukacyjnego w Hongkongu oszacował wielkość i wagę hipotetycznego obiektu. Odkrył, że wokół rzekomej planety krąży aż 20 satelitów, każdy o średnicy do 100 km.
Ponadto siły pływowe powstające podczasporuszając się w polu grawitacyjnym planety, satelity te nagrzewają się, dzięki czemu są zauważalne podczas obserwacji przy użyciu specjalnego sprzętu na Ziemi. Nawet jeśli sama hipotetyczna planeta pozostanie nieuchwytna dla obserwacji, satelity „zdają” jej istnienie.
Czytaj więcej:
Potężny rozbłysk wybuchł na Słońcu: już wpłynął na Ziemię
Średniowieczna twierdza przypadkowo odkryta w lesie: znalezisko zaskoczyło naukowców
Naukowcy odkryli nową chorobę genetyczną u dzieci: jak się objawia
</ p>