Naukowcy odkrywają bakterie w jadzie węża i pająka

Osoba ukąszona przez jadowitego węża trafia do szpitala z reguły nie tylko z powodu ukąszenia, ale także z powodu

leczenie infekcji bakteryjnej. Wcześniej wiązało się to z wtórną infekcją - przenikaniem patogenów do rany.Omów

Kiedy jednak eksperci zauważyli, że po ukąszeniach niejadowitych węży infekcja nie łączy się, postanowili sprawdzić, czy w jadzie węży żyją bakterie.

Wcześniej sądzono, że bakterie nie mogą żyć wtrucizny, ponieważ substancje te mają bardzo wysoką toksyczność wobec mikroorganizmów. Do badań wzięliśmy truciznę niezwykle trującego australijskiego tajpana i plującej kobry czarnoszyiej, zdolnej do plucia trucizną na odległość do trzech metrów, oraz dwa pająki.

Okazało się, że w jadzie zarówno węży, jak i pająków żyje prosta bakteria jelitowa Enterococcus faecalis – składnik normalnej flory jelitowej człowieka, który jest nawet stosowany jako probiotyk.

Należy zauważyć, że naukowcy zidentyfikowali dwa różneszczep, czyli przystosowanie do życia w jadzie węża wystąpiło co najmniej dwukrotnie – w dwóch niezależnych liniach genetycznych mikroorganizmów. Również na kłach i bezpośrednio w truciźnie kobry czarnoszyjnej znaleziono różne składy bakterii - mikroorganizmy nie dostały się do trucizny podczas ugryzienia.

Naukowcy twierdzą, że nowe dane wymuszająprzyjrzyj się bliżej problemowi leczenia ukąszeń węży - nie tylko ze względu na truciznę, ale także ze względu na zagrożenie powikłaniami bakteryjnymi. Faktem jest, że Enterococcus faecalis, z osłabionym układem odpornościowym, zamienia się ze zwykłej bakterii w niebezpieczny patogen, którego infekcja niesie ryzyko zapalenia wsierdzia i zapalenia opon mózgowych.