Naukowcy w końcu wyjaśniają tajemniczą poświatę wokół czarnych dziur

Ze względu na małe rozmiary dysków akrecyjnych i ogromną odległość do nich, nie ma w nich odpowiednich obrazów

wysoka rozdzielczość, która byłaby przydatnabadania. Astronomowie wykorzystali więc dane z należącego do NASA teleskopu ATLAS na Hawajach. Każdej nocy (jeśli pozwala na to pogoda) skanuje niebo, śledząc asteroidy zbliżające się do Ziemi. Naukowcy wykorzystali jednak dane dotyczące świecenia czarnych dziur w tle zdjęć. Astronomowie przez pięć lat śledzili codzienne zmiany jasności spowodowane akrecją.

Za pomocą metod statystycznych naukowcy zmierzyli, ile światła emitowanego przez 5000 dysków akrecyjnych migotało w czasie. Wszystkie były inne.

Zdjęcie świecącego dysku akrecyjnego wokół czarnej dziury Sagittarius A* w centrum Drogi Mlecznej. Źródło: Współpraca EHT

Kiedy naukowcy posortowali obiekty według ich wielkości,jasność i kolor, zauważyliśmy wzór. Wzór świecenia dysku zależy od jego prędkości orbitalnej. Zmienia się pod wpływem swoistej turbulencji wywołanej tarciem oraz intensywnymi polami grawitacyjnymi i magnetycznymi - konkludują naukowcy.

Czytaj więcej:

Naukowcy wymienili 6 najlepszych sposobów na „zapisywanie” pamięci osób starszych

Tajemniczy ślad pod ziemią zaskoczył naukowców. Ma ponad 1000 lat

Miecz uważany za fałszywy okazuje się być artefaktem z epoki brązu sprzed 3000 lat

Na okładce: ESO/L. Calçada, SS BY 4.0, za pośrednictwem Wikimedia Commons