Międzynarodowy zespół astrofizyków, w tym naukowcy z Uniwersytetu w Boulder, stwierdził, że ustalił
Wyniki, opublikowane w Astrophysical Journal, mogą zmienić sposób myślenia naukowców o supermasywnych czarnych dziurach, powiedział współautor badania Nicholas Skepi.
Skepi wraz z Mitchelem Begelmanem i Jasonem Dexterem po raz pierwszy wysunęli teorię, że taki magnetyczny wyzwalacz może być możliwy już w 2021 roku.
Nowe badanie potwierdza ten pomysł.W nim zespół kierowany przez Sibasisha Laha z NASA Goddard Space Flight Center zebrał najbardziej wyczerpujące dane na temat obiektu. Zespół oparł się na obserwacjach z siedmiu teleskopów na ziemi iw kosmosie.
Obserwacje sugerują, że pola magnetyczne supermasywnych czarnych dziur mogą być znacznie bardziej dynamiczne, niż sądzili naukowcy.
Dzieje się tak, ponieważ obiekty są staleprzyciągają gaz z kosmosu, a część tego gazu przenosi również pola magnetyczne. Jeśli badana galaktyka przyciąga pola magnetyczne o kierunku przeciwnym do jej własnego – powiedzmy, skierowanym na południe, a nie na północ – wówczas jej własne pole osłabnie.
Zespół postawił hipotezę, że to spowodowało, że pole magnetyczne czarnej dziury stało się tak słabe, że odwróciło się do góry nogami.
Czytaj więcej:
Spójrz na „cichego” drona z napędem jonowym nowej generacji
Uran to bardzo dziwna planeta. Wyjaśniamy, dlaczego astronomowie chcą wysłać do niego sondę
Naukowcy proponują zrewidowanie podstaw fizyki kwantowej i pokazanie, gdzie one nie działają