Naukowcy odkryli pierwsze zwierzę, które potrafi rozróżniać ludzkie słowa. To jest pies

Naukowcy z Uniwersytetu Eötvös Loránd na Węgrzech badali, w jaki sposób psy przetwarzają ludzką mowę: potrafią

Czy podobnie jak ludzie rozróżniają, gdzie są granice słów, rozkładają je na dźwięki i odróżniają je od siebie? 

Autorzy skorzystali ze specjalistycznegorezonans magnetyczny i konwencjonalny elektroencefalograf do badania aktywności mózgu zwierząt. W efekcie okazało się, że psy szybko uczą się rozpoznawać nieznane słowa, w tym ich fragmenty, a także potrafią rozróżniać rzadkie i często używane kombinacje dźwięków.

Zdaniem naukowców po raz pierwszy w historii nauki odkryto, że zwierzę jest zdolne do statystycznego uczenia się.

.Wzorce śledzenia nie są typowetylko dla ludzi. Wiele zwierząt uczy się na podstawie wzorców otaczającego je świata. Nazywa się to uczeniem statystycznym. Mowa jest wyjątkowa, ponieważ jej przetwarzanie wymaga skomplikowanych obliczeń. Aby nauczyć się nowych słów z mowy ciągłej, nie wystarczy policzyć, jak często poszczególne sylaby występują razem. Znacznie trudniej jest zrozumieć, kiedy te sylaby występują razem. W ten sposób dzieci dzielą słowa

Marianna Boros, autorka artykułu i etolog

Autorzy przeprowadzili rezonans magnetyczny mózgów psów i odkryli, że wProces percepcji mowy obejmuje uniwersalne obszary istoty szarej, a także wyspecjalizowane części mózgu. Ludzki mózg działa w podobny sposób. 

Zdaniem autorów tę cechę można wyjaśnić —  psy to najwcześniej udomowione gatunki zwierząt, a ludzie mają z nimi kontakt od kilku tysiącleci. 

W rezultacie naukowcy doszli do wniosku, że niektóre procesy obliczeniowe i neuronalne, które są wyzwalane podczas uczenia się języka, nie są unikalne dla ludzi – używają ich również inne zwierzęta.

Czytaj więcej:

Sztuczna inteligencja rozwiązała biologiczny problem, z którym naukowcy zmagają się od 50 lat

Milisekunda zamiast 30 bilionów lat na zadanie: Chiny wprowadziły nowy komputer kwantowy

Naukowcy poszukują osób, które nie mogą zostać zarażone COVID-19. Na podstawie ich danych zrobią lek