Około 70% powierzchni Ziemi pokrywa woda, a naukowcy starają się zmapować każdy jej centymetr.
Projekt, nazwany Seabed 2030, ma na celu zmapowanie 100% światowego dna oceanicznego do 2030 roku, wykorzystując głównie dane zebrane przez statki naukowe, korporacje i prywatnych właścicieli łodzi z całego świata.Mimo że badania uległy spowolnieniu z powodu pandemii COVID-19, od samego początku projektpoczynił ogromne postępy, jak podaje BBC.
Nie po to, by odnaleźć zaginione miasto Atlantyda (przynajmniej nie oficjalnie).Według zespołu Seabed kompleksowe zrozumienie dna oceanicznego ma kluczowe znaczenie dla różnych celów naukowych i komercyjnych.Z biznesowego punktu widzenia dobre mapy dna morskiego pomogą statkom w wydajniejszej nawigacji, a także przydadzą się przy układaniu i budowie rurociągów.
Ale co ważniejsze, mapy te ujawnią nieznane wcześniej wzorce w głębinowych prądach oceanicznych, na które wpływ mająDokładne informacje o prądach mogą ulec poprawiemodeli zmian klimatycznych, ponieważ ocean odgrywa kluczową rolę w przepływie ciepła wokół Ziemi.
Czytaj więcej
Największa kometa w historii jest widoczna w Układzie Słonecznym: to prawie planeta
Nowa metoda błyskawicznie zamienia węgiel w grafen lub diamenty
Znalazłem niedrogi sposób na uratowanie centrów megamiast przed przegrzaniem