Naukowcy wymodelowali eksplozję gwiazdy Betelgeuse

Wcześniej badacze twierdzili, że nadolbrzym Betelgeza jest bliski eksplozji, tzw

modelował wygląd ciała niebieskiego,kiedy zaczyna zamieniać się w supernową. Znajduje się w gwiazdozbiorze Oriona i jest około tysiąc razy większy od Słońca, więc energia z jego eksplozji wpływa na otaczające go obiekty.

Później naukowcy z południa EuropyObserwatoria zbadały gwiazdę i stwierdziły, że powróciła ona do normalnego poziomu jasności. Okazało się, że nie było to związane z wewnętrznymi procesami zachodzącymi w ciele niebieskim, przyczyną przyciemnienia okazała się ogromna chmura pyłu przesłaniająca jego światło. Jednak naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara postanowili modelować eksplozje gwiazdowe na przykładzie Betelgezy.

Kiedy kończy się jądro masywnej gwiazdymateria gwiazda zapada się pod wpływem własnej grawitacji i zamienia się w supernową. Naukowcy szacują, że prawdopodobnie stanie się tak w przypadku Betelgeuse w ciągu następnych 100 tysięcy lat. Eksplozja wytworzy błysk, który może na krótko przyćmić całą galaktykę.

Podczas symulacji wybuchu Betelgeusenaukowcy odkryli, że cała gwiazda pulsuje zgodnie, co oznacza, że ​​gdy umrze, będzie zachowywać się tak, jakby była gwiazdą statyczną o danym promieniu. Dlatego modele supernowych, takie jak Betelgeuse, są podobne do modeli, które nie uwzględniają pulsacji.

W innych przypadkach wybuchy supernowych różnią sięw zależności od masy umierającej gwiazdy, promienia i energii wybuchu. Fale w gwiazdach utrudniają modelowanie eksplozji, ponieważ różne warstwy ciała niebieskiego mogą eksplodować lub kurczyć eksplozję: światło ze zwartych warstw gwiazdy jest słabsze, podczas gdy światło z rozszerzających się warstw jest jaśniejsze.