Międzynarodowa grupa naukowców pod przewodnictwem Hany Yurikowej badała izotopy pierwiastka boru w skałach wapiennych.
Wyniki naukowców wykazały, że doszło do erupcjiwulkany w aktywnej wówczas prowincji bazaltowej Siberian Traps wyemitowały do atmosfery ogromne ilości dwutlenku węgla. Emisje te trwały przez kilka tysiącleci i doprowadziły do najsilniejszego efektu cieplarnianego w późnym okresie permu, powodując poważne ocieplenie i zakwaszenie oceanów.
Dramatyczne zmiany na lądzie dotknęłyproduktywność i obieg składników odżywczych w oceanach, co ostatecznie doprowadziło do powszechnego odtlenienia oceanów. W rezultacie kilka czynników środowiskowych połączyło się, aby zniszczyć różnorodne grupy zwierząt i roślin.
„Mamy do czynienia z kaskadową katastrofą, w wyniku którejWzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze zapoczątkował łańcuch zdarzeń, które po kolei zniszczyły prawie całe życie w morzach, podkreśla dr Yurikova. „Starożytnych erupcji wulkanów tego typu nie można bezpośrednio porównać z antropogeniczną emisją dwutlenku węgla. Ponadto wszystkie współczesne zasoby paliw kopalnych nie wystarczą do wyemitowania tak dużej ilości dwutlenku węgla za setki, a co dopiero tysiące lat, jak miało to miejsce 252 miliony lat temu. Jednak zdumiewające jest to, że emisje CO2 ludzkości są obecnie 14 razy wyższe niż emisje roczne w czasie, gdy ma miejsce największa katastrofa biologiczna w historii Ziemi.”
Czytaj także
Po wprowadzeniu rosyjskiej szczepionki u ochotników stwierdzono 144 skutki uboczne
Coroczna misja w Arktyce dobiegła końca, a dane są rozczarowujące. Co czeka ludzkość?
W 3. dniu choroby większość pacjentów z COVID-19 traci zmysł węchu i często cierpi na katar