Radziecki Disney: dlaczego stare bajki wyglądają lepiej niż współczesne?

Dlaczego stare kreskówki z ZSRR wyglądały tak wysokiej jakości i realistycznie, a dzisiaj już tak nie jest?

Do? Jak Stalin rzucił wyzwanie Disneyowi i czym jest rotoskopia.

Omówić

Spis treści

  • Jak rotoskopia stała się główną techniką animacji
  • Rotoskopia jest trwalsza niż oczekiwano
  • Rotoskopia w ZSRR
  • ekler śmierci
  • Rotoskopia nie umarła

Prawdopodobnie często słyszysz od „dziadków”, mówią,to są wulgarne amerykańskie kreskówki - z "dziwakami" (zwłaszcza serial animowany dostaje), mierne i głupie. Nie tak jak kiedyś radzieckie, stare - "Szkarłatny kwiat", "Kashtanka", wszystko jest narysowane jak w filmie, realistycznie.

Ale co, jeśli powiem, że „te same” kreskówki były kryzysem i stagnacją rodzimej animacji, co sami animatorzy uznali za okres przejściowy?

Rzecz w tym, że zostały stworzone przy użyciu technologiirotoskopialub, jak to nazywano w ZSRR, „ekler”. Dlaczego ta metoda została uznana nie za kreatywną, ale za rękodzieło i ogólnie za ślepy zaułek na ścieżce rozwoju animacji - w naszym artykule.

Jak rotoskopia stała się główną techniką animacji

Animacja to technicznie złożony gatunek, ale daje radęwiele zalet w porównaniu z filmami, ponieważ jest więcej miejsca na fantazję i swobodę twórczą (no, wyobraź sobie, ile kosztowałby jeden odcinek Ricka i Morty'ego, gdyby to był film). Ogólnie rzecz biorąc, animacja od momentu narodzin nie była uważana za gatunek czysto dziecięcy.

Typowa kreskówka z 1911 roku

Jednak w celu opracowania takiego czy innego rodzajusztuka, trzeba ją wprowadzić na rynek, zarobić na niej, a pasjonaci stać się profesjonalistami. Wczesne kreskówki charakteryzowały się złymi kolorami, drgającymi lub czasami bardzo warunkowymi ruchami postaci, a co najważniejsze, nie trwały dłużej niż minutę. A jednak kosztują dużo wysiłku, dużo czasu, aby je wyprodukować.

Niegdyś rodowity krakowianin (wówczasAustro-Węgry) z żydowskich przedmieść (tak, nie tylko Hollywood stworzyli Żydzi, nawet tutaj bez nich nie ma nigdzie) Max Fleischer przeniósł się do Nowego Jorku, zajął się animacją i wynalazł rotoskop.

Przedstawiono rotoskopię (lub fototranslację).Było to sfilmowanie żywego aktora, który wykonał niezbędne czynności postaci, a następnie na dysku animacji film został przerysowany klatka po klatce z najmniejszymi niuansami - w ten sposób okazało się, że „poprawnie”, proporcjonalnie i rzetelnie odtworzono ruchy postaci. Ponadto rozwiązano problem synchronizacji dźwięku i muzyki (w tamtych czasach w kreskówkach było dużo śpiewu i tańca).

Rotoskopowa rewolucja – klaun Coco po mistrzowsku kopiuje plastyczność popularnego piosenkarza Caba Callowaya

Mylił się myśląc, że to była łatwa pracawręcz przeciwnie – trzeba było skrupulatnie i dokładnie przesunąć wszystko z obrazu kinowego na animowany. Najmniejsze błędy psuły obraz, powodując desynchronizację. Jednak rotoskopia pozwoliła upiec wiele pieczeni na jednym ogniu – rysunek i działania postaci stały się bardziej naturalistyczne, jakość obrazu pozwoliła bohaterom na aktywniejsze działanie w kadrze, a co najważniejsze akcja stała się bardziej widowiskowa.

Sam Fleischer zaczął się stopniowo wycofywaćmetody, którą wynalazł po 1924 r., na początku lat 30., rotoskopia wydawała się należeć do przeszłości. Pozostawiono go jedynie dla dynamicznie rozbudowanych scen – tańców czy bitew, a także często dla postaci ludzkich w kontakcie z magicznym światem i jego mieszkańcami, dla podkreślenia kontrastu.

W 1934 roku wygasł patent Fleischera na rotoskopię, od tego czasu bez problemu może być używana przez dowolne studio. Jednocześnie wyznaczono niszę tej metody - obraz postaci ludzkich.

Wczesne produkcje Disneya były szalenie popularne, ale nikt nie zapłaciłby za gumową animację. Co więcej, obejrzyj to w pełnym metrażu

Animacja na Zachodzie stała się prawie całkowicieskupiała się na widowni dziecięcej i była zdominowana przez antropomorficzne postacie zwierzęce - Myszkę Miki, Królika Buggsa, Toma i Jerry'ego oraz inne, które nie potrzebowały rotoskopii.

Wydawać by się mogło, że rotoskopia miała wreszcie wymrzeć, ale jedna osoba temu przeszkodziła, a nietrudno zgadnąć kto… oczywiście Walt Disney!

Rotoskopia jest trwalsza niż oczekiwano

Disney jest zmęczony siedzeniem na uboczu życia, robieniemkrótkich bajek szablonowych, chciał czegoś więcej - epickich kreacji na pełny metr, aby zapełnić kino jedną kreskówką (wcześniej bajki były pokazywane przed głównym seansem lub kilkoma osobnymi seansami), a oglądaniem ich interesowali się także dorośli. Krótko mówiąc, pełen rodzinny wypoczynek.

To właśnie w scenie tanecznej wyraźnie widać kontrast rotoskopowej Królewny Śnieżki z w pełni animowanymi krasnalami.

Do tego czasu był już wynalezionywielopłaszczyznowy aparat z maszyną do szkła (swoją drogą też rewolucja) – to pozwoliło stworzyć głęboką panoramę i realistyczną, proporcjonalną przestrzeń z perspektywą. W ciągu czterech lat stworzyli pierwsze arcydzieło – „Królewna Śnieżka”, w którym krasnoludki zostały narysowane zwykłą animacją, a Królewna Śnieżka i książę – za pomocą rotoskopii.

Odrębne techniki rotoskopii umożliwiły tworzeniepracuje ze zwierzętami, gdy nie nadano im antropomorficznego wyglądu, jak na przykład w innym hicie studia - „Bambi”. Disney Studio wykorzystało prawdziwe zwierzęta, gdzie animatorzy długo ćwiczyli ręce, naśladując zwyczaje i ruchy prawdziwych jeleni.

W powojennych kreskówkach coraz więcejstosowano rozwiązania alternatywne, ale nie udało się całkowicie odejść od rotoskopii – Kopciuszek, Alicja w Krainie Czarów. Po tym, jak Walt Disney odszedł od animacji i zwrócił się całkowicie do parków rozrywki, jego animatorzy stopniowo zaczęli odchodzić od tej metody w latach 60. Pierwszymi zwiastunami nowej ery były „101 dalmatyńczyków”, a zwłaszcza „Księga dżungli”, wydana po śmierci Disneya.

Ostatnia bitwa we Władcy Pierścieni autorstwa Ralpha Bakshiego

Ale powiedzieć, że rotoskopia to wszystko, jest za wcześnie,ostatnim dużym sukcesem filmu rotoskopowego była Anastasia Dona Blutha z 1997 roku. W tej samej technice stworzył kreskówki „All Dogs Go to Heaven” i „American Tail”, chociaż właśnie tam wszystkie postacie były zwierzętami.

Osobno oczywiście warto porozmawiać o RalphieBakshi jest animatorem, którego twórczość była albo uwielbiana, albo znienawidzona. Skomplikowany i kłótliwy artysta miał problemy z finansowaniem projektów, a kiedy budżet na film Czarodzieje został okrojony, zajął się rotoskopią, aby obniżyć koszty procesów, stając się jej fanem.

W przyszłości po raz pierwszy sfilmował Panapierścionki - za grosze okazało się, że zrealizował tak ogromne epickie płótno, choć później dostał je od fanów. Ponadto w latach 80. powstała „Pop America” – dorosłe i dramatyczne płótno o kilku pokoleniach rodziny żydowskich emigrantów z Imperium Rosyjskiego w Stanach Zjednoczonych.

Proces produkcyjny Alicji w Krainie Czarów z animatorami pracującymi

Rotoskopia w ZSRR

Poważnie podjąć karykatury w Unii postanowił powojna. W ramach Lend-Lease Sowieci otrzymali nie tylko Shermany, Aircobry i gulasz, ale także produkty Hollywood i Disneya. I oczywiście niezepsuta sowiecka opinia publiczna przeżyła szok kulturowy - kraj po prostu nie miał wówczas możliwości takich prac.

Problem rozwiązał sam towarzysz Stalin (no cóż, kto inny)— Soyuzmultfilm otrzymał nową siedzibę i miejsce dla młodych i ambitnych artystów i reżyserów — Vinokurova, Shvartsmana, Atamanova i wielu innych.

Rotoskopia w ZSRR również została uznana za przestarzałątechnikę, ale w złych czasach powojennych pozwalała obniżyć koszty procesów. Co więcej, towarzysz Stalin chciał kreskówek nie gorszych niż amerykańskie. W tamtym czasie w kraju metoda ta nazywała się „eclair”, od francuskiej kamery filmowej Éclair (no cóż, podobnie jak z kserokopiarkami, historia).

Uderzający przykład rotoskopii-eklerka w sowieckiej Kasztance

W 1951 r. w ustnym wystąpieniu rysownikaIvanov-Vano, w duchu tamtych czasów, napiętnowali „disneyizm”, skorumpowaną dziewczynę kapitalizmu – za cukierkowatość, uleganie burżuazji i komercyjną orientację. Nowa radziecka sztuka rysunkowa musiała iść własną drogą.

Nie oznaczało to jednak, że bajki będą owalka klasy robotniczej z kapitalizmem. Wręcz przeciwnie, w duchu schyłkowego imperium stalinowskiego i walki z kosmopolityzmem zaczęto sięgać po baśnie ludowe i klasykę literatury, a także po nowoczesną agendę, która obnaża i piętnuje przywary, kształci pracowitych i odpowiedzialnych obywateli .

To właśnie w tym okresie, od 1949 do 1960 r.rozpoczęła się era krótkich „eklerków” radzieckiej animacji, ale z disneyowską skalą. Oczywiście pełnometrażowe filmy nie stały się standardem Soyuzmultfilm, ale były też oryginalne wynalazki, jak np. farby olejne do filmu Polkan i Mongrel, które dawały bardziej nasycony kolor.

Polkan i Shavka - bogata kolorystyka i szczegółowe tło inspirowane artystyczną tradycją Shishkina

A to, nawiasem mówiąc, był luksusem w porównaniu zAmerykańskie wytwórnie, które po 1941 roku zaczęły oszczędzać i przestawić się na akwarele (pierwszy taki film był o słoniu Dumbo). Ale to po części dlatego, że Amerykanie stworzyli nieporównywalnie większą chronometrażowość kreskówek w ciągu roku, więc nie mogli trwonić materiałów.

Oczywiście można się spierać o coilość w USA niekoniecznie przekładała się na jakość samych kreskówek. Ale prawdziwy przełom nastąpił w rzadko spotykanym jak na tamte czasy filmie fabularnym Lwa Atamanowa Królowa Śniegu, który był „naszą odpowiedzią na Disneya” i naprawdę odniósł wielki światowy sukces kasowy, inspirując samego Hayao Miyazakiego w dalekiej, wówczas jeszcze bardzo młody człowiek, który nie wiedział, co robić w życiu.

Atamanow użył do swojego eklerakreskówki, ale nie zabrakło też elementów kreskówkowych – postać Ole Lukoe została w pełni animowana. Ta kreskówka oznaczała również jakościowo nowe przejście dla Soyuzmultfilm, które wyrosło z ram lokalnego producenta i zainspirowało animatorów do zwrócenia się ku nowym technikom.

Ole Lukoe był całkowicie „postacią z kreskówek” - jedyny w filmie. Ale sama kreskówka stała się rewolucją, dając „Disneyowi” jakość i zakres

ekler śmierci

„Odwilż” w polityce doprowadziła do zmiananimacje. Jak już powiedzieliśmy, rotoskopia była uważana za bardzo prymitywną technikę już w latach 30. XX wieku. Jej życie wydłużyła komercjalizacja pracowni i konieczność wykonywania dużych pełnometrażowych płócien.

Ten sam Disney i inne studia miały ogromnesztaby multiplikatorów o dużej rotacji personelu, dlatego zawsze brakowało prawdziwych fachowców - często do projektów trzeba było rekrutować armie przybyszów lub tymczasowych, prawie dziennych robotników. Dlatego rotoskopia była wyjściem z takiej sytuacji – oszczędzała budżet i umożliwiała pracę z dużą kadrą animatorów o niskich kwalifikacjach.

Z artystycznego punktu widzenia, kreskówkiokazał się wizualnie monotonny – trudno było w pełni wykorzystać potencjał artystyczny animatorów. Sama kreskówka wyglądała jak swego rodzaju „młodszy brat kina”, czyli bajki nie oferowały czegoś fajniejszego wizualnie w porównaniu z kinem, ale były ręcznie rysowanymi filmami.

Magiczny sklep L. Amalrika to typowy przykład „kina rysowanego” i ograniczenia technik rotoskopowych

Na początku lat 60. ZSRR rozpoczął proces poszukiwańnowe kreatywne i techniczne rozwiązania. Oprócz ręcznie rysowanej animacji zwrócili uwagę na animację lalkową (Shvartsman i Kachanov „Krokodyl Gena”), w tej dziedzinie ZSRR szybko stał się liderem. Później dołączy tu także plastelinowa animacja (Harry Bardin).

Ale ręcznie rysowana animacja stała się teraz bardzorysunkowy „Dzikie łabędzie” Cechanowskich i „Historia zbrodni” Chitruka, który dał nam później sowieckiego „Kubuś Puchatek”, stał się tutaj indywidualnym, pierwszym znakiem. Można o tym mówić w nieskończoność, a jeśli temat przyjdzie Wam do głowy, opowiemy Wam więcej o złotym wieku Soyuzmultfilm (1960 - 1980).

Wtedy nastąpiła zmiana jakościowaw porównaniu z tradycją „Disneya”, która choć w tym czasie również odchodzi od rotoskopii, ma znacznie większe trudności w kreatywnych eksperymentach ze względu na presję rynku i konkurencję.

Dzikie łabędzie – jeden z pierwszych komiksów, który oznaczał odejście od „naturalizmu” na rzecz bardziej swobodnych rozwiązań, później całkowicie zrezygnowano z rotoskopii

Rotoskopia nie umarła

Choć rotoskopia (fototranslacja, eclair – także ona) przestała być głównym narzędziem animacji, to technologia ta nie odeszła całkowicie w zapomnienie.

Po pierwsze, kinematografia, w której grała rotoskopiaodwrotna strona – na jej podstawie powstawały wczesne efekty specjalne, gdy do narodzin grafiki komputerowej było jeszcze daleko – magia, fantastyczne stworzenia, podróże kosmiczne powstawały za pomocą animacji i skomplikowanych kombinacji na tekturze.

Najbardziej godne uwagi zastosowanie rotoskopiiprzypada na Gwiezdne Wojny – z jego pomocą powstał główny element tej sagi, czyli miecze świetlne. Zwykłe manekiny, na których walczą aktorzy, zostały w trakcie produkcji pomalowane w kilku warstwach, co dało efekt świetlistości i charakterystycznej pulsacji „poświaty plazmy”.

Walkę na miecze świetlne w oryginalnej jakości sprzed remasteru można było znaleźć tylko w filmie dokumentalnym

Po drugie, szybko rozwijający się w latach 80.-90. XX wiekubranża gier. Dużym problemem dla branży gier stało się tworzenie anatomicznie poprawnych ludzkich postaci, zwłaszcza w akcji, więc musieliśmy ponownie doświadczyć całego doświadczenia rysowników z przeszłości.

Rotoskopia była szczególnie przydatna w grach walki, alenajbardziej znaną grą jest Prince of Persia. Twórca gry, Jordan Meckner, eksperymentował już z rotoskopią w bijatyce Karateka, a dla Prince of Persia sfilmował ruchy parkour swojego brata Davida, digitalizując je krok po kroku. W ten sposób udało się stworzyć grę o niesamowicie niezawodnej dynamice i realistycznej animacji postaci.

Ale twórcy wyszli z sytuacji znacznie łatwiejnieśmiertelny Mortal Combat, najbardziej kultowa bijatyka na świecie. Do stworzenia postaci zatrudniono modelki, sportowców i profesjonalnych artystów sztuk walki, a wszystkie ich ruchy zostały sfilmowane i wyraźnie zarejestrowane. W rezultacie postacie były niesamowicie „żywe” jak na ówczesne możliwości gier, a ich bitwy wyglądały niesamowicie realistycznie.

Nauczyli? Zdobądź klasę!!!

To nawet nie jest rotoskopia w najczystszej postaci, ale zasada jest taka sama. Niskobudżetowemu studiu Midway udało się stworzyć własnego flagowca, który przez wiele lat był niemal główną grą komputerową na świecie.

Ideologicznego następcę rotoskopii, ale na nowym poziomie technicznym, można uznać za technologięprzechwytywanie ruchu, co ułatwia integracjęgrafiki komputerowej w kinie poprzez tworzenie animowanych „szkieletów” żywych aktorów naklejanych czujnikami. Najbardziej znanym i znanym aktorem jest tutaj Andy Serkis i jego Gollum we Władcy Pierścieni, później Serkis stał się głównym aktorem animacji komputerowej w dziesiątkach projektów.

Dziś w Hollywood (i nie tylko) streamatrakcje filmowe, kiedy reklama i marketing pochłaniają dokładnie połowę budżetu filmu, zielone tła i motion capture stały się codziennością każdego projektu – nie potrzeba żadnych planów, drogich kostiumów, sztuczek kaskaderskich, wszystko narysujemy. Czy film będzie próbował wyjść z tego twórczego impasu… zobaczymy.