Dzisiejszy start zaplanowano na godzinę 01:54 czasu moskiewskiego, statek będzie korzystał z rakiety Atlas V, a start odbędzie się na Przylądku
Rakieta Atlas V z dwoma paliwami stałymidopalacze dostarczą Starlinera na wysokość 181 km, po czym statek kosmiczny wejdzie na trajektorię orbitalną. Będzie to 93. start rakiety wyprodukowanej przez United Launch Alliance.
W ramach umowy z NASA ze stałymZa cenę (agencja kosmiczna płaci Boeingowi około 5,1 miliarda dolarów za opracowanie systemu dostarczania załogi na stację kosmiczną) firma zgodziła się powtórzyć lot demonstracyjny. Boeing myślał, że jest gotowy do ponownego lotu w sierpniu zeszłego roku, ale kilka godzin przed startem zacięło się kilkanaście zaworów w układzie napędowym Starlinera. Próba została anulowana, więc Boeing nigdy nie był w stanie przetestować zmodyfikowanego kodu programistycznego.

Od sierpnia Boeing i NASA pracują nadrozwiązać problem z zaworami, który okazał się być związany z wilgocią otoczenia, która spowodowała korozję wewnątrz zaworów. Inżynierowie następnie wdrożyli poprawki. Z powodu tego dodatkowego opóźnienia Boeing poniósł stratę 600 milionów dolarów, aby wykonać drugą misję demonstracyjną, znaną jako Orbital Flight Test-2.
Agencja kosmiczna chce mieć alternatywęsposób na dotarcie do stacji kosmicznej. Jest przekonany o możliwościach SpaceX Crew Dragon, za które NASA zapłaciła 3,1 miliarda dolarów, ale ze względu na niepewność w relacjach z Rosją agencja kosmiczna nie może już liczyć na dostęp do Sojuza.
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, lot załogowy Starlinera odbędzie się w pierwszej połowie 2023 roku.
Przypomnijmy, że podczas lotu testowego w grudniu 2019 roku Boeing miał spore problemy z oprogramowaniem, a Starliner nie miał wystarczającej ilości paliwa, by spotkać się ze stacją kosmiczną.
Czytaj więcej
Porównaj, jak zaćmienie Księżyca zostało sfilmowane przez NASA i Roscosmos
Jak ciemna materia „komunikuje się” z tą, z której jesteśmy zbudowani. Kluczowe punkty dotyczące nowego badania
Przeszczep kału może odwrócić starzenie