Biolodzy badali cztery gatunki zwierząt: konie domowe i konie Przewalskiego, świnie domowe i dzikie
Badacze odtwarzali nagrania dźwiękówgłosy zwierząt i ludzi z ukrytych głośników. Aby zwierzęta nie reagowały na określone słowa, pozytywna i negatywna ludzka mowa była wykonywana przez profesjonalnego aktora głosowego jako losowy zestaw dźwięków bez żadnych znaczących fraz. Każde nagranie trwało kilka sekund i wyrażało jakiś sygnał emocjonalny, pozytywny lub negatywny.
Naukowcy rejestrowali zachowanie zwierząt za pomocąprzy użyciu szeregu kategorii, które skutecznie sprawdziły się w poprzednich pracach. Na przykład była to zmiana położenia ucha, ruch lub jego brak. Wyniki pokazały, że to, jak mówimy, ma znaczenie dla zwierząt.
Naukowcy twierdzą, że odkryciamoże wykazywać obecność u zwierząt domowych ekwiwalentu zarażenia emocjonalnego — prymitywnej formy empatii, która pozwala ludziom i zwierzętom wyczuwać emocje innych i być może je odzwierciedlać.
Nasze wyniki pokazują, że te zwierzętawpływają na emocje, którymi ładujemy nasz głos, gdy z nimi rozmawiamy lub jesteśmy w ich pobliżu. Reagują silniej – zwykle szybciej – kiedy są witane głosem naładowanym ujemnie, w porównaniu do sytuacji, gdy po raz pierwszy gra się im głosem naładowanym dodatnim. W niektórych sytuacjach wydają się nawet odzwierciedlać emocje, na które są narażeni.
Elodie Brifer, biolog behawioralny z Uniwersytetu Kopenhaskiego i współautorka badania.
Czytaj więcej
Coś dziwnego dzieje się we Wszechświecie: jak wyjaśnić niespójności w stałej Hubble'a
Po raz pierwszy zsyntetyzowano karafkę - „cudowny materiał nowej generacji”
Wszechświat bez przewodów: naukowcy odkryli, w jaki sposób pole magnetyczne może pojawić się „z niczego”