
W Nigerii po raz pierwszy w historii sąd skazał na karę śmierci za pomocą usługi wideokonferencji Zoom.
Jak
wszystko było
W związku z pandemią koronawirusa Olalekan Hamidaocenił wirtualnie. On sam przebywał w tym czasie w więzieniu o zaostrzonym rygorze, sędzia z Lagos Mojisola Dada przebywał w sądzie, a prawnicy i prokurator generalny przebywali w innych miejscach. Spotkanie trwało ponad 3 godziny.
Olalekan był sądzony za przestępstwo popełnione w 2018 roku: uznano go za winnego zamordowania matki swojego pracodawcy. To prawda, że nie przyznał się do winy.
W rezultacie oskarżony został skazany na karę śmierciegzekucja przez powieszenie. „Werdykt tego sądu jest taki, że zostaniesz powieszony za szyję do czasu uznania cię za zmarłego i niech Bóg zlituje się nad twoją duszą. To wirtualna decyzja sądu” – podkreślił sędzia.
Czy Hamid będzie odwoływał się od wyroku – na razie?nieznany. Wyrok musi jeszcze zatwierdzić gubernator stanu. Jednak organizacja Human Rights Watch monitorująca naruszenia praw człowieka stwierdziła już, że jest to „okrutne i nieludzkie”, choć przyznała, że utworzenie wirtualnego sądu w czasie pandemii świadczy o pragnieniu sprawiedliwości.
Nawiasem mówiąc, ostatnie trzy egzekucje miały miejsce w Nigerii w 2016 roku. Sądy w dalszym ciągu wydają wyroki śmierci, ale od tego czasu kara śmierci nie jest stosowana.
</ p>