Naukowcy z Marine Mammal Center w Kalifornii powiązali chorobę skóry delfinów ze zmianami w organizmie
Badania prowadzono w ostatnich latach wLuizjana, Mississippi, Alabama, Floryda i Teksas, a także Australia. We wszystkich tych miejscach wspólnym czynnikiem był nagły i ostry spadek zasolenia wody. Delfiny przybrzeżne są przyzwyczajone do sezonowych zmian poziomu zasolenia w swoim środowisku, ale nie żyją w słodkiej wodzie. Wzrastająca intensywność i częstotliwość sztormów, takich jak huragany i cyklony, zwłaszcza poprzedzone suchymi warunkami, również odświeża wody przybrzeżne. Wyższe temperatury doprowadzą do jeszcze większych wybuchów chorób u delfinów.

W Nowej Zelandii ponad 100 delfinów zostało wyrzuconych na brzeg i zginęło
„Ta destrukcyjna choroba skóry zabijadelfiny, zidentyfikowanie problemu jest pierwszym krokiem do jego rozwiązania. Przy rekordowym sezonie huraganów i intensywniejszych systemach burz na całym świecie z powodu zmian klimatycznych można spodziewać się jeszcze większego wybuchu choroby ”- zauważyli naukowcy.
Obecna epidemia w Australii towpływa na rzadkie i zagrożone delfiny. Jednocześnie nie ma jeszcze lekarstwa na chorobę, ssaki nie mogą żyć długo ze zmianami skórnymi. Jest to szczególnie ważne w przypadku zwierząt cierpiących na długotrwałe przebywanie w słodkiej wodzie.
Naukowcy po raz pierwszy odkryli śmiertelną chorobę skóry w 2005 roku.
Czytaj także
Zobacz najpiękniejsze zdjęcia Hubble'a. Co teleskop widział przez 30 lat?
W Rosji stworzyli trwały materiał ze śmieci do pokrycia dróg
Życie pozaziemskie znajduje się w meteorytach. Co o niej wiadomo i skąd pochodzi?