Astronomowie zaobserwowali NGC 6302, lepiej znaną jako Mgławicę Motyl, znajdującą się około 4000 m
Na nowym zdjęciu gwiazda „ukrywa się” w pewnym punkciegdzie oba skrzydła „spotykają się”. Kiedyś była aktywna i jasna, ale obecnie zanika jako mały zapadnięty biały karzeł. Same „skrzydła” są pozostałością zewnętrznych warstw gazu tej gwiazdy, które zostały wyrzucone w przestrzeń kosmiczną tysiące lat temu, gdy skończyło się jej paliwo jądrowe do spalenia, i zmarły. Według NASA obecnie rozmiar tych skrzydeł wynosi 3 lata świetlne.
Kolorowe zdjęcie NGC 6302, Mgławicy Motyl,na podstawie czarno-białych zdjęć wykonanych przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a w 2019 i 2020 roku. W fioletowych regionach silne wiatry gwiazdowe aktywnie zmieniały kształt skrzydeł mgławicy przez ostatnie 900 lat.
Źródło zdjęcia: Bruce Balick/University of Washington/Joel Kastner/Paula Baez Moraga/Rochester Institute of Technology/Space Telescope Science Institute
Przez ponad sto lat astronomowie próbowali zrozumieć, dlaczegoMgławica Motyl przybrała ten charakterystyczny kształt owada, podczas gdy większość innych obiektów tego typu rozszerza się w przestrzeń w schludniejsze, okrągłe wzory. Nowe zdjęcia mgławicy poklatkowe, zaprezentowane 12 stycznia na 241. spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego w Seattle, wskazują, co się dzieje.
Porównując dwa obrazy skrzydeł motyla,wykonane przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a w latach 2009 i 2020 badacze odkryli dziwne procesy kontrolujące wzrost mgławicy. Naukowcy odkryli ślady sześciu „dżetów” intensywnego wiatru emanującego z gwiazdy centralnej mgławicy, które najwyraźniej krzyżowały się chaotycznie przez tysiące lat i wybuchały spoza gwiazdy centralnej 2300 i 900 lat temu.
Zmiany strukturalne w Mgławicy Motylw okresie od 2009 do 2020 roku. Różne szczegóły przeniosły się z obszarów czarnych do białych w odstępie 11 lat. Zdjęcie pokazuje zdumiewająco złożone wzorce wzrostu spowodowane wielokrotnymi wyrzutami niewidocznej gwiazdy centralnej mgławicy w ciągu ostatnich dwóch tysiącleci.
Zdjęcie dzięki uprzejmości Larsa Borcherta i Bruce’a Balika/Uniwersytet Waszyngtoński
Według naukowców popchnęły materiędo krawędzi mgławicy z niezwykle dużą prędkością – do 800 km/s. Tymczasem materia znajdująca się bliżej gwiazdy centralnej „wypełzła na zewnątrz” z dziesięciokrotnie mniejszą prędkością. W rezultacie na skrzydłach mgławicy utworzyły się złożone i asymetryczne struktury.
Czytaj więcej:
Najsilniejszy rozbłysk klasy X wystąpił na Słońcu
Inżynierowie wymyślili, jak utrzymać drony w powietrzu „na zawsze”
Sekret trwałości rzymskiego betonu wychodzi na jaw: można go odnowić