Szef DxOMark wyjaśnił, dlaczego marki nie oddają już smartfonów do testów

Historia odmowy Xiaomi wysłania kopii DxOMark do rąk z Xiaomi 12S Ultra doczekała się nieoczekiwanej kontynuacji.Poprzez naświetlanie

"Eksperci" publikacji zdecydowali się na kolejny dziwny krok.Dyrektor generalny DxOMark, Frederic Guichard, udzielił wywiadu chińskiej edycji Jiemian News, w którym próbował wyjaśnić odmowę wielu marek wysłania swoich smartfonów do testów"To nie jest tak, że coraz mniej producentów o tym wspominaZ naszych testów wynika, że coraz mniej smartfonów jest w stanie zająć czołowe miejsca".A skoro "tylko pierwsze miejsce w rankingu może pomóc w awansie", to firmy rzekomo nie chcąPrześlij nowe produkty do sprawdzenia.

Menedżer zaprzeczył również plotkom branżowym, mówiąc, że wnioski DxOMark są niepodważalne: "nie sprzedajemy punktów i rankingów", a "model biznesowy polega na sprzedaży laboratoriów i technologii".W komentarzach do wpisu zauważył były wiceprezes OPPO (który, nawiasem mówiąc, półtora roku temu odmówił współpracy z DxOMark).Według niego "prawdą jest, że wynik i miejsce w rankingu nie są na sprzedaż, ale "usługa" jest sprzedawana, w tym informacja zwrotna do powtórki, co w rezultacie pomaga, aby poprawić wynik końcowy."

Zaskakujące jest, jak bardzo ten opis pokrywa się z tym, o czym mówiliśmy na samym początku 2020 roku, kiedy autorytatywne chińskie źródło poinformowało o procedurze, a nawet o koszcie "opłaty za test", którą musi zapłacić każdy producent, który chce otrzymać informację zwrotnąDxOMark.

    © Władimir Kovalev.

    Pochodzi z weibo.com