Aparat iPhone’a osiągnie nowy poziom, ale dopiero za rok (szczegóły)

Od premiery nowej generacji iPhone’a dzielą nas niecałe dwa miesiące. Aktualizacja będzie duża jak na standardy Apple, bo wg

przynajmniej dwa starsze modele odmówiąlegendarna „brwi”; na rzecz otworów na przedni aparat i czujniki, a także zaoferuje 48-megapikselowy aparat główny z małymi pikselami zamiast 12-megapikselowego analogu z dużymi. Najprawdopodobniej będzie to jedyna istotna zmiana w kwestii aparatu, a ci, którzy oczekują od iPhone'a dużego stopnia zoomu cyfrowego, powinni poczekać jeszcze rok. Znany analityk Ming-Chi Kuo powiedział, że Apple wchodzi w dwuletni cykl produkcyjny związany z wprowadzeniem optyki peryskopowej do teleobiektywów swoich smartfonów. Po raz pierwszy taki aparat zobaczymy w iPhonie 15 Pro Max, a po kolejnym roku taki moduł pojawi się w iPhonie 16 Pro i iPhonie 16 Pro Max.



Zdjęcie: MacRumors

Według specjalisty w obu przypadkach podstawowecharakterystyka będzie następująca: 12 megapikseli, 1/3', f/2.8, stabilizacja przesunięcia czujnika, zoom optyczny 5-6x. Cała główna intryga tkwi w wykonaniu pryzmatów. Rozważana jest konstrukcja, w której znajdzie się jeden obiektyw High-ASP 1G2P, dwa pryzmaty High-ASP oraz uchwyt do nich. Montaż będzie bardziej skomplikowany w porównaniu do istniejących rozwiązań, dlatego dostawcy już rozpoczęli przebudowę i inwestycje. Kwestia kosztów pozostaje otwarta i tak pozostanie do momentu rozpoczęcia produkcji. W każdym razie dostawcy komponentów otrzymają znaczny wzrost dochodów. Według szacunków analityków, w niektórych przypadkach wzrost ten może wynieść 60-70%. Tymczasem czekamy na iPhone'a 14 i jego nowy paradygmat aparatu.

    © Arthur Luchkin.

    By Ming-Chi Kuo