Wczoraj na Słońcu miał miejsce rozbłysk klasy X2. Jej źródłem była grupa plam słonecznych nr 3184. Jak podaje AstroAlert, jest to
Rozbłyski słoneczne w zależnościZe względu na moc promieniowania rentgenowskiego dzieli się je na pięć klas: A, B, C, M i X. Minimalna klasa A0.0 odpowiada mocy promieniowania na orbicie Ziemi wynoszącej 10 nanowatów na metr kwadratowy. Po przejściu do następnej litery moc wzrasta 10-krotnie.
Jeśli rozbłysk doprowadzi do koronalnego wyrzutu masy, wówczas „przeleci” obok Ziemi. Oznacza to, że nie należy spodziewać się przerw w komunikacji radiowej ani zorzy polarnej.
Koronalny wyrzut masy (CME) to agigantyczna chmura plazmy słonecznej, przesiąknięta liniami pola magnetycznego, która rozprzestrzenia się ze Słońca podczas silnych, długotrwałych rozbłysków słonecznych i erupcji włókien. Zazwyczaj takie emisje prowadzą do zórz polarnych, które powstają w wyniku strumieni naładowanych cząstek o wysokiej energii. Pole magnetyczne planety chroni planetę przed promieniowaniem kosmicznym, jest jednak słabsze na biegunie północnym i południowym, umożliwiając wiatrowi słonecznemu przepływ przez atmosferę – zwykle na wysokości od 100 do 300 km nad powierzchnią Ziemi. Według NASA, gdy cząstki słoneczne przechodzą przez atmosferę, przegrzewają gazy, które następnie jasno świecą na nocnym niebie.
Zorze najczęściej pojawiają się w kolorze zielonym,ponieważ atomy tlenu, których jest dużo w tej części atmosfery, w której zwykle leci, emitują ten odcień pod wpływem wzbudzenia. Jednak w ubiegłym roku zaobserwowano dwie zorze różowe (w listopadzie i grudniu), o czym Hi-Tech pisał już wcześniej.
Czytaj więcej:
Najpiękniejsze zdjęcia „Webb” na 2022 rok: zobacz, co zrobił teleskop za 10 miliardów dolarów
Słońce rozpoczęło rok błyskiem najpotężniejszej klasy
Sekret trwałości rzymskiego betonu wychodzi na jaw: można go odnowić