Punkt zwrotny: dlaczego Huawei P30 jest przełomowym modelem na rynku

Huawei ma prosty i ambitny cel na rok 2019 – zostać światowym liderem na rynku telefonów komórkowych. I

Nigdy wcześniej ten cel nie był tak blisko,jak w tym roku. Z roku na rok flagowe smartfony firmy stawały się coraz lepsze i bliższe standardowemu na rynku smartfonowi z Androidem – kolejnemu Galaxy S z nowym numerem w nazwie. Udoskonalono nie tylko bazę komponentów (Huawei produkuje własne procesory i opanował już 7-nanometrowy proces technologiczny, nie ustępując ani Apple, ani Samsungowi pod tym względem). Znacznie poprawiono aparaty (Huawei P9 wyszedł z podwójnym aparatem, a wcześniej był testowany na odpowiadającym mu modelu Honor). Nie zabrakło też odkryć we wzornictwie – w 2017 roku firma poeksperymentowała z kolorem, wypuszczając na rynek wersję Huawei P10 z kolorem Greenery, wybranym przez sam Pantone na kolor roku. W zeszłym roku naprawdę pojawił się motyw z gradientowym kolorem, który został natychmiast skopiowany i podjęty przez wszystkich chińskich producentów niższej rangi. Oznacza to, że firma podeszła do ogłoszenia Huawei P30 z już przygotowanymi stanowiskami, gotowa do walki z długoterminowym przywództwem Samsunga na rynku. 

Samsung oczywiście nie zamierza się tak łatwo poddaćich stanowiska. — Bezpośrednią odpowiedzią na oczywiste chińskie zagrożenie (nie tylko ze strony Huawei) są smartfony Samsunga z serii M (przeczytajcie chociażby naszą recenzję Galaxy M20), które wyróżniają się obniżoną ceną i wyższą technologią (sama obecność NFC i pojemna bateria potrafią zniwelować wszystkie zalety Xiaomi). Ale główna wojna rozegra się oczywiście o śmietankę rynku – o flagowe smartfony z maksymalną marżą, których udział w sprzedaży to nie tylko obroty, ale i zysk. A co widzimy w obecnej sytuacji? Samsung, podążając za Apple, wysyła ceny swoich smartfonów Galaxy S10 w stratosferę. Zrobiono to w jednym celu – wzniesieniu bariery nie do pokonania pomiędzy słabszymi konkurentami, za których produkty nabywcy nie są skłonni płacić cen powyżej 1000 dolarów. Ze strategicznego punktu widzenia posunięcie jest mocne, ale nie pozbawione błędów. Bo rynek już zaczyna się zmieniać – kupujący na całym świecie zaczynają się zastanawiać – czy w cenie dobrego laptopa potrzebny im jest flagowy smartfon, czy może wystarczy coś prostszego? Wszyscy wiemy, jak bardzo zmienił się średni segment cenowy w ciągu zaledwie kilku lat – smartfony za 300–400 dolarów robią na kupujących doskonałe wrażenie. Potwierdza to sukces Xiaomi na rynku ukraińskim. Co sprawi, że kupujący zapłacą więcej niż rok czy dwa lata temu? Nowe technologie to tylko kredyty wizerunkowe i konsumenckie.

Przeciwko Samsungowi (a zatem na korzyść Huawei)W pracy panuje mocny trend – po dziesięcioleciach firm japońskich (lata 90.) i koreańskich (00. XX w.) z sukcesem wkraczamy w okres dominacji firm chińskich. Chińskie firmy są już zaawansowane technologicznie (najwyraźniejszym przykładem jest DJI, które będąc firmą w 100% chińską, jednocześnie przoduje we wszelkich innowacjach na rynku dronów, kształtując i znacząco wpływając na jego rozwój). Takich przykładów jest coraz więcej. Globalne rynki zmieniają się pod wpływem potężnych firm technologicznych. A dziś w tym rzędzie znajdują się nie tylko Google, Microsoft, Amazon i Apple, ale także chińska Alibaba. Bezpłatna dostawa w dowolne miejsce na świecie dowolnego drutu o wartości trzech kopiejek zrobiła swoje – zaufanie do Chin jako miejsca, w którym można kupić chińskie towary, rośnie nie nawet z miesiąca na miesiąc, ale z każdym dniem. Samsung oczywiście może spowolnić upadek (przykładowo to samo robią tradycyjne firmy telekomunikacyjne posiadające przewodowe sieci stacjonarne – wszyscy rozumieją, że rynek telefonii stacjonarnej spada, jest to nieuniknione, ale można wpłynąć na jego upadek jedynie zwalniając tempo, ale nie zatrzymując go całkowicie), ale czy jesteś w stanie go zatrzymać? 

Jeśli w ogóle były to poprzednie lataNa prezentacjach flagowców Huawei można było z dużą dozą sceptycyzmu oglądać wszystkie te slajdy porównujące produkty Huawei z Applem czy Samsungiem, jednak prezentacja Huawei P30 nie budziła już takich odczuć. Dla Huawei wraz z wypuszczeniem modelu P30 nadszedł prawdziwy punkt zwrotny. Bo tym razem flagowiec Huawei nie tylko w niczym nie ustępował flagowcowi Samsunga (widzieliśmy to już wcześniej), ale także wykazał się prawdziwym przywództwem technologicznym. Nawet jeśli jest tylko jedno – aparat, ale aparat jest dziś jednym z najważniejszych kryteriów zakupu. Pytaniem otwartym pozostaje, dlaczego nikt nie wpadł na pomysł połączenia trzech aparatów o różnych ogniskowych i matrycy o wysokiej rozdzielczości zapewniającej dodatkowy zoom w kadrze. Ale to właśnie to posunięcie przykuło uwagę publiczności, której zachwiało postrzeganie Samsunga jako niekwestionowanego lidera rynku. Dodaj do tego bardziej humanitarne ceny i obecność „młodszego” modelu Huawei P30 lite, który jest bardziej dekoracyjny i marketingowy (możliwość dotknięcia „flagowca” za skromne pieniądze) niż technologiczny (wręcz przeciwnie, młodszy model Samsung S10e , nosi wszystkie główne cechy flagowca – przeczytaj jej recenzję) zadanie – i będziemy mieli realne szanse na sukces Huawei w tym roku. 

Nikt nie wie w tej chwili, czy Huawei to potrafiprzebić Samsunga w tym roku (choć swoją prognozę już zrobiłem, a swoją drogą jego teza „Smartfony Apple i Samsung wejdą do segmentu cenowego „powyżej 1000 dolarów”” tak naprawdę już się spełniła). Ale prędzej czy później to nieuchronnie nastąpi. A punktem zwrotnym w tej całej historii będzie model Huawei P30. Za kilka lat zapamiętamy go jako kamień milowy zarówno dla Huawei, jak i całego rynku.

Czy wiesz co

Huawei P30 nie jest jeszcze sprzedawany, ale można go już kupić na akcesoriach Aliexpress:

  • ochraniacz ekranu
  • etui ze sztucznej skóry
  • szkło hartowane na module potrójnej komory
  • niezawodna obudowa odporna na wstrząsy
  • miękka silikonowa obudowa

Huaweia P30

Flagowy smartfon Huawei 2019 z aparatem fotografującym w nocy jak dzień

W tym smartfonie skupił się producentaparat: jest w stanie fotografować z fantastycznym ISO, który osiąga 409600 jednostek, co pozwala strzelać w nocy (prawie) jak w ciągu dnia. System trzech soczewek (normalny, szeroki kąt, długa ostrość) stwarza pole do kreatywności. Jednocześnie Huawei P30 wykorzystuje także inne zaawansowane technologie: wbudowany w wyświetlacz czujnik linii papilarnych i głośnik do połączeń. Sam ekran zajmuje prawie całą przestrzeń przedniego panelu, pozostawiając jedynie małe wycięcie „kroplówki” pod przednią kamerą. Warto zwrócić uwagę na klasę ochrony IP68 i specjalną powłokę korpusu z 9 warstw nanocząstek, które tworzą markowe kolory gradientowe, które stały się znakiem rozpoznawczym smartfonów Huawei.

Zamów w Rozetce

Zamów w Comfy

Zamów od MOYO

niesamowity aparat