Wcześniej naukowcy uważali, że w Drodze Mlecznej nie dochodzi do wybuchów gwiazdotwórczych, ale ostatnio zostało to udowodnione
Dysk naszej galaktyki składa się z dwóch części:cienki i gruby dysk. Druga powstała około 8,6 miliarda lat temu w wyniku zderzenia lub połączenia Drogi Mlecznej z inną dość dużą galaktyką.
To wydarzenie doprowadziło do tego, że znaczna część starożytnych gwiazd została wyrzucona z dysku galaktyki, tworząc rozrzedzoną warstwę o grubości około tysiąca lat świetlnych otaczającą cienki dysk.
Tradycyjnie uważa się, że grube i cienkie dyskiDroga Mleczna powstała w odległej przeszłości w wyniku szczególnie gwałtownego zderzenia naszej galaktyki z jednym z jej sąsiadów. Z tego powodu astronomowie uważali, że czegoś podobnego nie należy znaleźć wśród innych galaktyk spiralnych. Nasze obserwacje wskazują, że teorie te najprawdopodobniej są błędne.
Nicholas Scott, pracownik naukowy ASTRO
Następnie autorzy pracy badali galaktykę UGC10738, który znajduje się w konstelacji Wężownika w odległości 320 milionów lat świetlnych od Drogi Mlecznej. Robiąc jej zdjęcia za pomocą teleskopu VLT zainstalowanego w chilijskim Obserwatorium Paranal, naukowcy odkryli, że jego dysk również składa się z dwóch oddzielnych części.
Jednak naukowcy nie znaleźli żadnegodowody na to, że galaktyka ta zderzyła się w przeszłości z innymi obiektami. Oznacza to, ich zdaniem, że tego rodzaju struktura może pojawić się samodzielnie.
Czytaj więcej:
Naukowcy odkryli, że super wzbogacone złoto powstaje w postaci jogurtu
Malutki silnik wodorowy zastępuje odpowiedniki paliw kopalnych
Wysoki wzrost, brakujące zęby, nowe kości: co stało się z ludzkim ciałem w ciągu stu lat