
Niedawno pisaliśmy o przypadku samozapłonu Redmi Note 7S w Indiach. Teraz wydarzyła się ta sama historia
Jak było
Song Yujie, który mieszka w mieście Zhoukou w prowincji Henan, kupił swojemu ojcu Redmi Note 7 Pro około trzy miesiące temu.
Tego dnia mężczyzna oglądał wideo na swoim smartfonie.Gadżet leżał na kocu, a jego właściciel w pewnym momencie zasnął. Ale wkrótce obudził się z zapachu spalenizny i zobaczył płonący smartfon. Próbując ugasić koc i koc, ojciec Syna doznał lekkich oparzeń.
Sądząc po zdjęciach, w rezultacie Redmi Note 7 Pro spłonął doszczętnie, a nawet się rozpadł.

</ img>
Użytkownik twierdzi, że w chwili pożaru smartfon nie był podłączony do ładowarki i nie były uruchomione żadne „ciężkie” aplikacje.
Co mówią w Xiaomi
Pomimo 18-miesięcznej gwarancji Redmi Note 7Pro, serwis Xiaomi odmówił wymiany smartfona. Pracownicy stwierdzili, że pożar nie miał związku z jakością produktu, ale był spowodowany czynnikami zewnętrznymi.
Swoją drogą w przypadku Redmi Note 7S w Indiach Xiaomi zrobiło to samo i uznało pożar za zdarzenie pozagwarancyjne.
</ p>