Superwulkan Yellowstone okazał się wielokrotnie bardziej niebezpieczny, niż sądzili naukowcy

Naukowcy wykorzystali nową technikę obrazowania i dane sejsmiczne do zbadania superwulkanu Yellowstone.

Celem badań jest oszacowanie ilości magmyobecny w jego kalderze. Naukowcy chcieli także dowiedzieć się, w jaki sposób był on rozprowadzany pod ziemią. W szczególności poszukiwali stopionej magmy w postaci płynnej. Dane na jego temat są często wykorzystywane do przewidywania erupcji wulkanów.

W ramach badania naukowcy modelowalidane sejsmiczne do mapowania topnienia pod kalderą Yellowstone. Doszli do wniosku, że jest go znacznie więcej, niż wcześniej sądzono. Ponadto znajduje się na płytkiej głębokości w skorupie ziemskiej. Yellowstone okazało się wielokrotnie bardziej niebezpieczne niż wcześniej sądzono.

Zatem częściowy udział wytopu waha się od 16% do 20%. Według poprzednich modeli tylko 10% lub mniej jest ukryte pod kalderą Yellowstone.

Wielka pryzmatyczna wiosenna panorama. Oryginalny obraz domeny publicznej z Flickr, USA rząd

Według wcześniejszych szacunków na początekerupcja wymaga objętości stopu od 35% do 50%. Jednakże inne zmienne utrudniają dokładne prognozowanie. Zdaniem ekspertów, nawet stosując najnowocześniejsze metody skanowania, naukowcy mogą przeoczyć niektóre obszary ciekłej magmy.

Kaldera wulkaniczna Yellowstone znajduje się wpark narodowy o tej samej nazwie w północno-zachodnich Stanach Zjednoczonych, który słynie z gejzerów. Położone jest także w trzech stanach: Wyoming, Montana i Idaho i zajmuje powierzchnię 8983 km². Kaldera ta nazywana jest często superwulkanem Yellowstone.

W ciągu ostatnich 2,1 miliona lat w Yellowstone doszło do trzech katastrofalnych erupcji i choć nie wiadomo, kiedy nastąpi następna, ważne jest zrozumienie geologii kaldery.

Czytaj więcej:

Inżynierowie opracowali dwugramowy mikroskop, który może badać mózg myszy w czasie rzeczywistym.

Przeczytaj „Hitech” w
</ p>

Naukowcy z Instytutu NeurobiologiiZachowanie Towarzystwa Maxa Plancka opracowało miniaturowy mikroskop. Jest instalowany na głowie myszy i analizuje aktywność neuronów we wszystkich warstwach mózgu.

Schemat i model mikroskopu oraz dane obserwacyjne.&nbsp;Zdjęcie: Alexandr Klioutchnikov i in., Nature Methods

Aby zrozumieć, jak powstaje złożone zachowanie,konieczne jest prowadzenie obserwacji w warunkach naturalnych - tłumaczą naukowcy. Nowe urządzenie działa zdalnie, nie zakłóca swobodnego przemieszczania się zwierząt i może analizować aktywność mózgu w procesie interakcji z otoczeniem.

Urządzenie jest trójfotonowemikroskop czołowy. Waży zaledwie dwa gramy, a mimo to rejestruje aktywność neuronów z rozdzielczością jednej komórki we wszystkich warstwach kory mózgowej. Ponieważ ogniskowanie jest sterowane zdalnie, zachowanie zwierzęcia podczas pomiarów nie ulega zmianie. W przeciwieństwie do analogów urządzenie może pracować w warunkach oświetlenia, a modułowa budowa mikroskopu zapewnia możliwość funkcjonalnej wizualizacji z dużą rozdzielczością ciał neuronów aż do ich wypustek, dendrytów.

https://youtube.com/watch?v=ZpbQG5-C_vI%3Ffeature%3Do umieszczenia

Aby przetestować działanie urządzenia, naukowcyprzeprowadzili pomiary w czwartej i szóstej głębokiej warstwie kory mózgowej myszy. Podczas eksperymentu zwierzęta doświadczalne swobodnie eksplorowały przestrzeń. Naukowcy odkryli, że komórki nerwowe w różnych warstwach modulują się w różny sposób, w zależności od tego, jak jasne lub ciemne było otoczenie.

Jest to ogromny krok w analizie aktywności mózgu głęboko w korze mózgowej, podczas gdy zwierzę wykazuje naturalne zachowanie kierowane wzrokowo.

Jason Kerr, kierownik działu organizacji i zachowania mózgu w Instytucie Neuronauki Behawioralnej im. Maxa Plancka

Czytaj więcej:

Czy nauka istnieje w ekstremalnych warunkach? Odpowiadamy w liczbach

Jajko zostało zrzucone z kosmosu: zobacz, co się z nim stało

Przywrócony wygląd średniowiecznej kobiety, która cierpiała na syfilis

</ p>