Kolejny skandal na temat prywatności: do sieci wyciekły tysiące prywatnych czatów WhatsApp.Wszystko zależy od opcji
Dziennikarz Jordan Wildon odkrył, że funkcja "Zaproś do grupy" umożliwiaGoogle indeksuje czaty grupowe w messenger.In ten sposób stają się one dostępne w ogólnym wyszukiwaniu w sieci.Zgłoszono łącznie 470 000 linków, w tym te prowadzące dodo grup zamkniętych.
Dziennikarze mogli znaleźć takie rozmowy na żądanie wGoogle W szczególności mogli dołączyć do grupy poświęconej organizacjom pozarządowym akredytowanym przez ONZ. W rezultacie dziennikarzom udało się uzyskać dostęp do listy wszystkich uczestników czatu i ich numerów telefonicznych.