Naukowcy z Duke University i Arizona State University opracowali program, który
W kodzie genetycznym są cztery „litery”, czylizasady azotowe (adenina, guanina, tymina i cytozyna), które łączą się w naszych komórkach w przewidywalny sposób, tworząc sekwencję DNA. Badacze wykorzystali wzorce powiązań między elementami tego „alfabetu”, aby „zaprogramować” nitki tak, by składały się w różne kształty.
Wyniki modelowania (na górze) i gotowe produkty pod mikroskopem (na dole). Zdjęcie: Uniwersytet Stanowy Arizony
W wyniku symulacji komputer wybiera,jak przekształcić rysunek użytkownika w sekwencję jednego lub więcej jednoniciowych fragmentów DNA. Może sięgać tysięcy zasad i składa się z kilkuset krótkich nici DNA, które wiążą się z komplementarnymi sekwencjami na długich łańcuchach i łączą się w „produkcję”.
Na przykład, jeśli zaoferujesz komputerowi rysunekobiekt przypominający grzyba, program generuje listę nici DNA, które muszą niezależnie złożyć się we właściwą konfigurację. Wtedy wystarczy zsyntetyzować nici o odpowiedniej kolejności, umieścić je w jednej probówce, a wszystko inne potoczy się samo. Gdy mieszanina DNA jest podgrzewana i chłodzona, składa się w gotowe produkty w ciągu zaledwie 12 godzin, wyjaśniają autorzy.
Proces modelowania i składania cząsteczek. Zdjęcie: Daniel Fu i in., Science Advances
Naukowcy eksperymentują z DNA jakomateriał budowlany od lat 80. Pierwszymi trójwymiarowymi figurami były proste sześciany, piramidy, piłki nożnej - figury geometryczne o chropowatych i blokowych powierzchniach. Naukowcy wyjaśniają jednak, że projektowanie struktur o zakrzywionych powierzchniach bardziej przypominających te występujące w naturze było wyzwaniem. Często wymaga to iteracji przez wiele opcji w celu uzyskania pożądanego kształtu. Program open source dostarczony przez genetyków rozwiązuje ten problem.
Czytaj więcej:
17-letni inżynier wymyślił silnik bez magnesu: można go stosować w pojazdach elektrycznych
Opublikowano film testowy pierwszego na świecie śmigła z 11 łopatkami
Okazało się, jak stara jest woda, którą dziś pijemy