Naukowcy z Uniwersytetu Yale opracowali teorię, która wyjaśnia niezwykły skład chemiczny
Naukowcy od dawna odkryli, że gorące punkty mają wysoki stosunek izotopów wolframu do helu, co nie pasuje doDo tej pory zakładano, że niektóre skały we wnętrzu Ziemi po prostu nigdy nie zostały wystawione na powierzchnię, na której hel i inne gazy ulatniają się do atmosfery.
Erupcja wulkanu Geldingadalirna na górze Fagradalsfjall na Islandii.Zdjęcie: © Freepik
Naukowcy opracowali model komputerowy opisujący alternatywną wersję, który pokazuje, w jaki sposób izotopy wolframu i helu mogąGeochemicy uważają, że dyfuzja izotopów, ruch atomów w materiale w zależności odTemperatura i wielkość przemieszczanych cząstek mogą tworzyć "autostradę gorących punktów".
Problem z tradycyjną hipotezą polega na tym, że procesy konwekcyjne w płaszczu Ziemi są niezwykle intensywne (zwłaszcza we wczesnych latach istnienia planety).Dlatego jest bardzo mało prawdopodobne, aby hel mógł zostać uwięziony i zmagazynowany w pojedynczych zbiornikach pochodzących z płaszcza.W przeciwieństwie do tego, konwencjonalna teoria sugeruje, że izotopy nadal płyną z głębi jądra Ziemi w sposób ciągły.
Zdjęcie: Joel E. Robinson, USGS., domena publiczna, via Wikimedia Commons
Jeśli hipoteza naukowców jest prawdziwa, wyjaśnia to powstawanie gorących punktów, które tworzą wiele wulkanów, które tysiące ludzi przyjeżdża na Islandię i Hawaje, aby obserwować każdego roku.Ponadto oznacza to, że naukowcy mogą wykorzystać te obiekty do badania struktury Ziemi i struktury metalicznego jądra.
Czytaj więcej:
Najsilniejszy rozbłysk klasy X wystąpił na Słońcu
Spójrz na konsekwencje zderzenia dwóch gwiazd w 1181 roku
Odnaleziony 20 lat temu Blazar okazał się obiektem ekstremalnym