Zobacz, jak Elon Musk „zaaklimatyzował się” w biurze na Twitterze

Dyrektor generalny SpaceX i Tesli zamieścił w mediach społecznościowych informację, że odwiedził siedzibę Twittera. Późniejszy przedstawiciel

Firma potwierdziła CNBC, że Elon Musk odwiedził biuro sieci społecznościowej.

Wczoraj w Internecie pojawiło się wideo miliarderaW środę Elon Musk wszedł do biura firmy w San Francisco z czymś, co wyglądało na porcelanowy zlew, kiedy się w nim „zadomowił”. Zlew jest nawiązaniem do wyrażenia „pozwól temu zatonąć”, co dosłownie oznacza „wpuść to do środka”, a także oznacza „staraj się być tego świadomym”.

Anonimowe źródło odmówiło podania jego nazwiska, gdy się z nim skontaktowano.omawiając sprawy wewnętrzne, ale zauważył, że pracownicy starają się kontynuować pracę pomimo całej uwagi poświęcanej transakcji zakupu sieci społecznościowej. Ponadto starają się nie zwracać uwagi na doniesienia, że ​​Musk może zrujnować firmę masowymi zwolnieniami.

Z e-maila udostępnionego przez reporterów CNN i Bloomberg wynika, że ​​w tym tygodniu Musk będzie w biurze „spotykać się z ludźmi, spacerować po korytarzach i nadal angażować się w ważną pracę”.

W e-mailu również to podanopracownicy otrzymają w piątek wiadomość o zakupie w sieci społecznościowej bezpośrednio od Muska. Rzecznik Twittera odmówił komentarza w sprawie raportu i postu założyciela SpaceX. Jednocześnie Musk zmienił swój opis w sieci społecznościowej, w której ma ponad 110 milionów subskrybentów, na „Chief Twit”.

Elon Musk ma czas do 17:w piątek o godzinie 00 czasu wschodniego USA, aby sfinalizować przejęcie Twittera lub stanąć przed sądem. Wcześniej Twitter pozwał Muska, gdy ten próbował rozwiązać umowę o fuzji o wartości 44 miliardów dolarów, twierdząc, że Twitter nie dostarczył danych na temat spamu i botów na platformie. Przedstawiciele sieci społecznościowej zaprzeczyli temu.

Czytaj więcej:

Archeolodzy oficjalnie potwierdzili legendy biblijne

Okazało się, co dzieje się z komórkami ciała, gdy serce umiera

Zhakowany sygnał Starlink, który ma być używany jako alternatywa dla GPS