Przyjrzyjmy się zestawieniu najlepszych telefonów z aparatem według jednej z najbardziej znanych firm z branży fotograficznej. Czy to wszystko
Spis treści
- Czy DxOMark to biuro złych ludzi?
- Honor Magic4 Ultimate
- Huawei P50 Pro
- Xiaomi Mi 11 Ultra
- Huawei Mate 40 Pro +
- Apple iPhone 13 Pro i iPhone 13 Pro Max
Jeśli kiedykolwiek czytałeś wiadomości o telefonach z aparatemi innych flagowców, na pewno słyszałeś o ocenie DxOMark, która pozwala szybko podjąć decyzję o równowadze mocy w wyścigu aparatów wśród producentów smartfonów. Jednak pomimo całego autorytetu autorów testu, na ocenę mobilną DxOMark pojawia się szereg skarg: indyjskie marki z zerową rozpoznawalnością współistnieją z flagowcami od Google, a gdzieś w annałach rankingu można łatwo znaleźć bardzo kiepskie kopie Vertu. Och, przepraszam, Meitu.

12
Ocena kamery ma co najmniej zaawansowany tryb wyszukiwania informacji
Krótko mówiąc, mają dziwny wybór.Takie podejście wygląda szczególnie dziwnie po ogromnej ilości informacji, jakie zgromadzili na temat pełnowymiarowych matryc i obiektywów aparatów cyfrowych. Dane te, wraz z opracowanymi programami do obróbki zdjęć, zapewniły dużą wiarygodność poza wąskim kręgiem producentów. A potem wszystko zapakuj...
Czy DxOMark to biuro złych ludzi?
DxO (bez dodatkowych znaków w nazwie) -kiedyś była to firma konsultingowa, która przedstawiała producentom kamer zalecenia dotyczące ulepszania ich produktów końcowych i opracowywania oprogramowania we własnym zakresie. Dokładniej, robi to wszystko teraz, ale już w formie DxO Labs. A DxOMark, lepiej znany przeciętnemu konsumentowi, zajmuje się pomiarami i rankingiem.
Sam system testowania DXOMark był pierwotniezawierał szereg ograniczeń. Oprócz kompilowania ocen firma sprzedaje innym producentom specjalne narzędzie DxO Analyzer do bardzo szczegółowego testowania kamer i optyki. Pakiet użytkowy jest drogi, nie wszyscy go kupują, ale jednocześnie ogromna liczba producentów opowiada się za współpracą. Powstaje z tego problem – producent ulepszający sprzęt kamer za pomocą DxO Analyzer może uzyskać wyższe wyniki w testach z DxOMark, bo same testy są wyostrzone, aby sprawdzić parametry, które są już skonfigurowane zgodnie z zaleceniami DxO.

Najbardziej odmrożone telefony z aparatem w historii! Bał się ich nawet DxOMark
A firma próbowała nawet uciec od tego modelu,po drodze odbudowując własny system oceniania i punktacji. Efektem tych zmian i dziwnej polityki wyboru urządzeń do wypełniania ocen są niekończące się bitwy tekstowe online na specjalistycznych zasobach o zasadność testów i ich wyniki. Sędzia za mydło, jak to mówią. A przykłady zdjęć zrobionych prawie każdym smartfonem można znaleźć w GSMArena i Notebookcheck.
Czy powinienem ufać danym DxOMark?Nieustannie starają się ulepszać swój algorytm testowy, dodając nowe kolumny w rankingu. Teraz punkty przyznawane są smartfonom za baterię, wyświetlacz i dźwięk. Jednak nadal interesuje nas to, na czym DxOMark zjadł psa - aparaty. I odpowiednio najlepsze telefony z aparatem w ich rozumieniu.
Honor Magic4 Ultimate
Honor Magic4 UltimateGłówny aparatSamsung GN2, 50 MP, f/1,6, 0,7 µm, PDAF, laserowy AFSzeroki aparatOmnivision OV64B, 64 MP, ƒ/2,2, 0,7 µm, 126˚TeleobiektywOmnivision OV64B, peryskop, 64 MP, ƒ/2,2, 0,7 µm, 90 mmmoduł kolorów50 MP, f/2,0, PDAF
Honor desperacko próbuje wrócić do obozu wielkichProducenci Androida. A nawet pokazuje w tym zachęcające wyniki. Według Counterpoint pierwszy kwartał tego roku był dla Honora świetny – firma zajęła 16,9% rynku w Chinach, osiągając czwarte miejsce. Udało jej się wyprzedzić nawet Xiaomi z Huawei.
Teraz na czele stoi główny okręt flagowy firmyOcena DxOMark z niesamowitym wynikiem 146 punktów. Co powinien potrafić aparat w chińskim smartfonie, aby przyćmić wszystkich konkurentów? Prawdopodobnie bardzo dobrze strzela?

TechNick

Opisywanie szczegółów nie działało
DxOMark
I tu poczułem się nieswojo.I nie chodzi o to, że byłem tak zaskoczony charakterystyką czujników (a są tutaj, co prawda, na poziomie). Automatyzacja w Honor Magic4 Ultimate… po prostu do bani. Widać to nawet w recenzji samych DxOMark. Zbyt bezczelny HDR przełamuje wrażenie naturalności zdjęć, dodaje nierealne cienie, a czasem zmniejsza szczegółowość. Jednocześnie natura cieni rysowanych przez oprogramowanie jest mniej więcej taka sama jak w przypadku Huawei Mate 30 Pro. Tylko ostatni został wydany trzy lata temu. Ale wszystko się zmienia, jeśli zaczniesz strzelać w trybie ręcznym. Dotyczy to również kręcenia wideo.
Bez tych modyfikacji obraz zaczyna wyglądaćnaturalnie. Szczegóły są lepiej zachowane, a Ty możesz docenić pełną moc zastosowanej tutaj optyki i czujników. Inaczej to zwykły flagowiec modelu 2022 z Snapdragonem 8 Gen 1 „pod maską” i całą masą chipów (dzięki, Honore). Tylko z jednym mocnym minusem ─ Nie będziesz mógł na nim zainstalować usług Google. A jeśli jakimś cudem się to uda, to wraz z kolejną aktualizacją systemu amerykańskie usługi po prostu odejdą w zapomnienie. Wynika to z koncentracji modelu na rynku chińskim. Dlatego dla krajowego nabywcy wyjście jest tylko jedno - wersja Pro z tej samej linii. Po co płacić więcej, jeśli możesz otrzymać to samo „mydło” automatycznie, ale za mniejsze pieniądze? A nawet z usługami Google.

12
Wow, i nie ma obsługi Google w Twoim modnym telefonie z aparatem. Cuda!
Huawei P50 Pro
Huawei P50 ProGłówny aparatOmnivision OV50A, 50 MP, f/1,8, 23 mm (szeroki), PDAF, laserowy AF, OISSzeroki aparatOmnivision OV13B10, 13 MP, f/2,2, 13 mm, AFTeleobiektywOmnivision OV64B, peryskop 64 MP, ƒ/3,5, 90 mm, PDAF, OIS, 3,5-krotny zoom optyczny, 7-krotny zoom bezstratnyModuł monochromatycznyOmnivision OV40A, 40 MP, f/1,6, 23 mm, AF
W przypadku tego potwora zdjęcia będą musiały zostać przekazaneRosyjski handel detaliczny to całe 120 tysięcy rubli (w szarej sprzedaży detalicznej jest teraz o jedną trzecią tańszy, nawiasem mówiąc). Taka jest cena partnerstwa z Leicą, a nie najkorzystniejsza sytuacja z kursami walut. Dlaczego drugie miejsce, a nie pierwsze?
Autorzy oceny nie byli zadowoleni z obrazu wwizjer (dostajesz coś zupełnie innego niż to, co widzisz przed zrobieniem zdjęcia) i (!) brak usług Google, co nie zmyliło ich przed zdobyciem pierwszego numeru na liście. Teraz dwa pierwsze miejsca zajmują smartfony bez usług Google od niegdyś powiązanych marek.
Kto potrzebuje telefonów z aparatem bez Google? W Chinach na pewno nie ma z tym problemów - będzie wyprzedaż, ale my (na razie) potrzebujemy produktów z „korporacji dobra”. Z nimi jakoś bardziej znajomy, czy coś.




15
Huawei P50 Pro
Zdjęcie: 皇族拉风2011, Weibo
Pomogło mu to zająć drugie miejsce w czołówce telefonów z aparatemWyłamać system czterech kamer głównych, w którym moduł główny wykorzystuje czujnik wyprodukowany przez OmniVision – OV50A. Małe piksele (1 mikron) i łączenie pikseli, zgodnie z oczekiwaniami, nie przyniosły dobrego aparatu. Sądząc po przykładowych ujęciach z opublikowanych recenzji, główny moduł traci zbyt wiele szczegółów nawet przy normalnym oświetleniu. Przy zbliżaniu się pojawiają się proste, równe linie, które powinny być wyraźne, z lekko rozmytymi krawędziami. I dotyczy to niemal wszystkiego, co wpada w pole widzenia aparatu. Niestety, automatyzacja znowu nie jest najmocniejszą stroną chińskich smartfonów. Zabija pełen potencjał czujników i optyki.

Huawei P50 Pro nie próbuje zepsuć wszystkiego niebieskimi cieniami
DxOMark
Czasami HDR i automatyczne przetwarzanie oprogramowaniazdjęcia tutaj działają lepiej niż w Honor Magic4 Ultimate. Twarze ludzi nie zaczynają wyglądać na zmęczone, a cienie nie wydają się tak „brudne”. Z tego powodu możliwa byłaby zamiana P50 Pro i Magic4 Ultimate, ale ubytek w szczegółach ze strony Huawei na to nie pozwala.
Xiaomi Mi 11 Ultra
Xiaomi Mi 11 UltraGłówny aparatSamsung GN2, 50 MP, ƒ/2,0, 24 mm, 1/1,12", 1,4 µm, Dual Pixel PDAF, Laserowy AF, OISSzeroki aparatSony IMX586 Exmor RS, 8 MP, ƒ/2,2, 12 mm, 128˚ (ultraszeroki), 1/2,0", 0,8 µm, PDAFTeleobiektywSony IMX586 Exmor RS, 48 MP, ƒ/4,1, 120 mm, 1/2,0", 0,8 µm, PDAF, OIS, 5-krotny zoom optyczny
Według współczesnych standardów to dość „stary człowiek”.Jednak gdy tylko otworzysz trzy zakładki na GSMArenie z liderami rankingu (przypominam, że GSMArena publikuje przykładowe zdjęcia zrobione z tych samych punktów), od razu okazuje się, że Xiaomi Mi 11 Ultra to wciąż doskonały telefon z aparatem. Z przyzwoitym aparatem i automatycznymi detalami, których nie znajdziesz ani w Honor Magic4 Ultimate, ani w Huawei P50 Pro.


13
Zdjęcia na module zoom są zaszumione, ale jednocześnie ostre i naturalne.
Zdjęcie: Derrick Chou, Weibo
Tak, mogą strzelać w trybie ręcznym bezinterwencje automatyzacyjne z nieco lepszymi rezultatami, jednak koncepcja kamer mobilnych jest dziś prawdopodobnie sprowadzona do prostej formuły „kliknięte – gotowe”. Gdyby nabywcy strzelali masowo w trybie manualnym, to Sony, które od kilku lat promuje ręczne fotografowanie na smartfonach, nie byłoby tak źle ze sprzedażą własnych telefonów z aparatami fotograficznymi. A same Huawei i Honor skorzystałyby z rozsądnego interfejsu do fotografowania w trybie profesjonalnym. Pod tym względem są bardzo daleko od Sony.
Wyglądają zdjęcia, które produkuje Mi 11 Ultranaturalnie. Krawędzie małych obiektów nie rozpadają się przy powiększeniu, ale całkiem pewnie zachowują wyraźne kontury, choć z lekkim nastawieniem na zwiększenie kontrastu i pojawienie się nadmiernej ziarnistości.
Huawei Mate 40 Pro +
Huawei Mate 40 Pro +Główny aparatSony IMX700, 50 MP, ƒ/1,9, 23 mm, 1/1,28", 1,22 µm, PDAF, laserowy AF, OISSzeroki aparatSony IMX718, 20 MP, f/2,4, 14 mm, PDAFTeleobiektyw12 MP, ƒ/2,4, PDAF, OIS, 3-krotny zoom optyczny + 8 MP, ƒ/4,4, 240 mm, PDAF, OIS, 10-krotny zoom optyczny
I nie, to znowu nie jest Google Pixel.Ani nawet najnowszego Samsunga Galaxy. Dzięki DxOMark, teraz ten artykuł wygląda jak reklama Huawei. Ale żarty na bok, jest to zasłużony kandydat do dostania się do 5 najlepszych telefonów z aparatem.
Flagowiec sprzed dwóch lat pochłonął wszystkozalety Mate 30 Pro, ale stracił niekochany rocker głośności dotykowej. Został on tutaj zastąpiony pełnoprawnym fizycznym, zachowując rozpoznawalne szalone rogi ekranu.
Zamiast czujników OmniVision i Samsunga Mate40 Pro+ korzysta z sensorów firmy Sony. Piksele są tutaj nieco większe niż w P50 Pro, przez co obraz jest mniej zaszumiony nawet na tle Mi 11 Ultra. I wszystko wydaje się być w porządku, ale tutaj w grę wchodzą słynne chińskie algorytmy, które recenzentom z DxOMark tak bardzo przypadły do gustu, że obrzydliwy kontrast i brakujące detale od razu nazwano „doskonałą teksturą”.

Oczywiście jest trochę więcej szczegółów, ale algorytmy nadal działają słabo. Wystarczy porównać, w co zmieniły się wskazówki zegara
Kolejnym problemem jest to, że ten smartfon,najwyraźniej został wydany specjalnie na potrzeby marketingowe i dostał się do pierwszej 1 DxOMark. Inaczej trudno wytłumaczyć, że Mate 40 Pro+ nie dało się kupić bez żadnych problemów nawet po premierze. Teraz jest jeszcze trudniej. Ale ze zwykłym Mate 40 Pro wszystko jest prostsze. Jest tańszy, a w tej samej ocenie odstaje od starszego brata tylko o dwa punkty. Opuszczając miejsce dla kogo? Zgadza się, dla Apple.
Apple iPhone 13 Pro i iPhone 13 Pro Max
Apple iPhone 13 Pro (maks.)Główny aparatSony IMX703, 12 MP, ƒ/1,5, 26 mm, 1,9 µm, dwupikselowy PDAF, OIS z przesunięciem czujnikaSzeroki aparatSony IMX772, 12 MP, f/1,8, 13 mm, 120˚, PDAFTeleobiektywSony IMX713, 12 MP, f/2.8, 77 mm, PDAF, OIS, 3-krotny zoom optycznyCzujnik ToFSony IMX590, 12 MP, 1 µm
Taka ocena bez Apple wyglądałaby bardzoDziwne, biorąc pod uwagę, że firma z całych sił stara się zostać głównym trendsetterem w zakresie „prawidłowego” i prawie niezauważalnego wykorzystania mocy obliczeniowej do strzelania. Efektem wykonanej pracy wciąż nie są najcięższe smartfonowe aparaty na rynku, które mogą konkurować z potworami pokroju Mi 11 Ultra.



czternaście
Rodzaj przeciętnego wyniku, który lubi ogromna liczba osób
Zdjęcie: Ivansidorenko, Weibo
Po tych wszystkich ultrazoomach i czujnikach calowych,iPhone'om naprawdę trudno czymkolwiek zaskoczyć wyrafinowanego użytkownika. Jednak sądząc po sprzedaży smartfonów Apple, wielu po prostu nie przejmuje się peryskopami i innymi osiągnięciami inżynierów. Prostsze jest lepsze. I iPhone radzi sobie z tym świetnie, produkując oczekiwane od niego rezultaty. Jest „ok”, ale tylko wtedy, gdy nie powiększysz zbytnio powstałych obrazów. A to wciąż jest lepsze niż „mydło”, które chińscy przedstawiciele ratingów często rozdają w dokładnie tym samym trybie automatycznym, z jednym przyciskiem na połowie ekranu.