Prezes i współzałożyciel StormWall, firmy specjalizującej się w bezpieczeństwie informacji, Ramil Khantimirov
Według niego, za atakami na zasoby państwowe stoją hakerzy, „pracownicy” w IT-armii Ukrainy. Ataki pochodzą z Rosji, USA i Europy.
Głównym celem hakerów jest zakłócenie kampanii rekrutacyjnej wRosyjskie uniwersytety, ponieważ ogromna liczba kandydatów składa wnioski za pośrednictwem służb państwowych. Ekspert zauważył, że sytuacja się pogorszy. A siła ataków może sięgać nawet 1 Tbit/s – jeśli atakujący zaczną korzystać z botnetu.
Khantimirov uważa, że ataki DDoS potrwają do połowy sierpnia, czyli do końca kampanii rekrutacyjnej.
„Według naszych szacunków zaatakowano witrynę usług publicznychhakerzy z Europy, USA i Rosji, którzy są częścią IT armii Ukrainy, a głównym celem ataków jest chęć zakłócenia kampanii rekrutacyjnej na uczelnie” – podkreślił specjalista.