
W ubiegły weekend Światowa Organizacja Zdrowia dodała do międzynarodowej klasyfikacji
Co jest znane
Lekarze opisali tę chorobę jako wzorzec zachowania, kiedyco daje grom większy priorytet w porównaniu do innych aktywności. Aby potwierdzić diagnozę, zachowanie danej osoby musi znacznie się pogorszyć, co wpływa na relacje z bliskimi, a samo zaburzenie musi ujawnić się w ciągu 12 miesięcy.
„Włączenie zaburzeń gier do składuICD-11 pojawia się w związku z tym, że wiele krajów na całym świecie opracowało programy leczenia osób z problemami zdrowotnymi identycznymi z tymi charakterystycznymi dla zaburzeń związanych z grami, i będzie zachęcać pracowników służby zdrowia do zwrócenia większej uwagi na ryzyko rozwoju tego zaburzenia, a co za tym idzie, podjęcia odpowiednich działań jej zapobieganie i leczenie” – wyjaśnia WHO.
Jednocześnie organizacje z branży gierpodobnie jak ESA, ISFE i UKIE uważają, że WHO powinna ponownie rozważyć tę decyzję. Przedstawiciele stwierdzili, że lekarze powinni przeprowadzić więcej badań, ponieważ „zaburzenia związane z grami” mogą być objawem innej poważnej choroby.
„WHO jest szanowaną organizacją i jejkierownictwo musi polegać na regularnych, włączających i przejrzystych informacjach zwrotnych, popartych ustaleniami niezależnych ekspertów. Nie ma wystarczająco przekonujących dowodów uzasadniających włączenie zaburzeń związanych z grami w jedną z najważniejszych wytycznych WHO” – stwierdziło w oświadczeniu Entertainment Software Association.
Pomimo krytyki ze strony przedstawicielibranży hazardowej „zaburzenia związane z grami” zostaną uwzględnione w ICD-11 1 stycznia 2022 r. Niewykluczone, że wcześniej pojawią się nowe badania obalające stwierdzenia WHO.