Przedstawiciel sklepu internetowego Wildberries zdementował informację, jakoby doszło do wycieku całej bazy danych
Firma zauważyła, że wszystkie dane użytkowników są bezpiecznie chronione, więc informacje o wycieku to nic innego jak plotki.
„Zauważyliśmy, że informacje o „wyciekach baz danych”pojawia się w momencie, gdy niektóre „publikacje” mają „kryzys gatunkowy”. Denerwujmy ich: w Wildberries nie było „przecieków”, dane użytkowników są niezawodnie chronione przez nasze systemy informatyczne. Przykro nam, że ten kanał Telegram rozmyślnie rozpowszechnia fałszywe informacje. Widzimy, że czytelnicy tego kanału Telegram śmiali się już z innego fałszywego w komentarzach, nie ma tu nic do dodania ”- powiedział Wildberries.