Czy irańskie drony pomogą rosyjskiej armii na Ukrainie?

O irańskich dronach mówiło się już od ponad miesiąca, ale dopiero zaczęto je wykorzystywać. Co w końcu dostała Rosja?

co zmieni nowa broń?

Spis treści

  • Iran ma UAV.. co? - TAk!
  • Irańskie drony dla Rosji
  • Shahed-136
  • Mohajer-6
  • Szahed-129
  • Dlaczego

Kiedy nasz prezydent udał się z wizytą do Iranu, złoZaczęły złośliwie mówić języki – mówią, że idzie na zakupy, kupuje irańskie drony. Wtedy wydawało się to dziwne: Iran, choć nie jest najbiedniejszym i najbardziej zacofanym krajem, jest objęty szeregiem sankcji, z najdzikszą przepaścią społeczną między bogatymi a biednymi (o wiele poważniejszą niż w Federacji Rosyjskiej, bez względu na to, co kto mówi) i nieskończenie daleko od wysokich technologii - cóż, jakie są UAV?

Ale okazało się, że nie ma żartów - Iran manie tylko osławiona kopia amerykańskiego Predatora, ale bardzo poważna linia dronów o różnym przeznaczeniu: zwiadowczych, rozpoznawczych-strajkowych, włóczęgów (drony kamikaze) itp. Jednocześnie wolumeny są niesamowite - wiele modeli raczej ciężkich pojazdy przekraczają setki, podczas gdy w tym z powodzeniem przetestowano je w bitwach w Syrii i działaniach przeciwko Izraelowi.

Jak to się stało? Co dostanie lub już dostała Rosja? Czy są jakieś wyniki? Porozmawiajmy...

Wystrzeliwanie irańskich dronów z cywilnej przyczepy – no cóż, gdzie jechać?

Iran ma UAV.. co? - TAk!

W rzeczywistości Irańczycy zajęli się dronami w latachwojny iracko-irańskiej w latach 80., w oparciu o dostępne im doświadczenia USA i ZSRR. A pierwszym dronem był HESA Ababil - coś w duchu radzieckiego Pchela-1T, który służył do rozpoznania, naprowadzania i regulacji artylerii i MLRS.

Tak, wyobraź sobie - Iran ma swojeprzemysłu lotniczego, jest w stanie produkować myśliwce 3/4 generacji oparte na amerykańskim myśliwcu Northrop F-5. Nie Allah wie co, ale do irańskich zadań wojskowych się nada, choć na tle izraelskiego parku to oczywiście wygląda bardzo słabo – ale to są ich własne samoloty.

Nic więc dziwnego, że istniejeBSP. Rozumiemy jednak, że takie urządzenia to tylko wierzchołek góry lodowej, za którą stoi przemysł radiotechniczny, instrumentalny i chemiczny, zdolny do produkcji kompozytowej obudowy spełniającej współczesne standardy i wypychania / broni do niej. I wreszcie baza przemysłowa zdolna do masowej produkcji tego.

Obiecujący irański ciężki bezzałogowy samolot bezzałogowy statku powietrznego Shahed-171, zlizywany z amerykańskiego RQ-170 nieźle

Oczywiście blokada Iranu nie jest całkowita – w końcu jest przemyt i trofea. Ale przecież żeby to skopiować, trzeba mieć zaplecze naukowo-techniczne – jak się okazało, kraj też to ma.

Dziś Iran ma kilkadziesiątróżne kompleksy UAV – zarówno w wersji seryjnej, jak i projektowej lub testowej. Oczywiście nie oszukamy się ich recenzją, są to urządzenia podobnej klasy z Izraela czy USA (no, czy Turcji). Interesuje nas, co może lub może dostać się do armii rosyjskiej.

Irańskie drony dla Rosji

Oczywiście jest to podobno tajna informacja, więc nie bierz tego za pewnik. Ale sam możesz się przekonać – prędzej czy później jest dużo do myślenia, a my mamy o czym pisać.

Mniej więcej możesz konkretnie porozmawiać o trzech rodzajach irańskich dronów, które teraz walczą, wiesz gdzie.

Shahed-136

Shahes w wyrzutni „klips” na 5 sztuk

O tym samochodzie mówi się teraz najwięcej.To klasyczny dron kamikaze lub amunicja krążąca. Stosunkowo nowoczesne bezzałogowce typu „roj”, wystrzeliwane z instalacji przeznaczonej na pięć sztuk. Strzelanie i wspinanie się dzięki małemu silnikowi rakietowemu, po czym rakieta jest rozdzielana, a dron leci dzięki prostemu dwułopatowemu śmigłu.

Długość szybowca 3,5 m, rozpiętość 2,5 m, startmasa wynosi około 200 kg, a głowica oceniana jest przez ekspertów na 15-22 kg, w oparciu o możliwości analogów, ale dostosowana do prawdopodobnie bardziej zacofanej elektrowni.

Tematem dyskusji są również możliwości drona:niektórzy eksperci wojskowi są przekonani, że jest on zdolny do aktywnego wyznaczania celów za pomocą promieniowania radarowego, co czyni go przełomową bronią w obronie powietrznej. Dopiero teraz pojawiają się wątpliwości, czy Iran ma dziś dla nich dostęp do takich technologii i komponentów.

Powalony Shahed 131

Po tym, jak pojawiły się wieści o zestrzelonych „Szachedach”informację, że znaczna część zawartych w nim elementów elektronicznych jest pochodzenia cywilnego (przypomnijmy, Iran był objęty sankcjami od wielu dziesięcioleci), a z systemów naprowadzania zainstalowano tylko prosty odbiornik GPS, i jest on również cywilny. Jednostka sterująca składa się z tych samych procesorów firmy Texas Instruments, które są w sprzedaży.

Informacje o odporności tych dronów na wojnę elektroniczną są równieżniepotwierdzony - istnieje prosty system bezwładnościowy, w przypadku zniekształcenia sygnałów GPS przez wojnę elektroniczną przeciwnika, pozwala na utrzymanie przybliżonego kursu i wysokości. Jednak zawodne korekty wiatru i błędy obliczeniowe przez układ inercyjny powodują, że odchylenia są krytyczne - do 250 metrów przy odległości 5 km.

Procesory cywilne

W efekcie jest to dość prymitywny dron,niska odporność na zakłócenia, zdolna do atakowania tylko celów nieruchomych. Oprócz tego Shahed-131 był też widziany na Ukrainie, nieco mniejszy rozmiarem i gabarytem (o około 30%), na podobnych podzespołach - prawdopodobnie albo poprzedniku, albo tańszej i masowej wersji.

Zaczęli o nich mówić po ich użyciu w Jemenie(kaseta na 5 Shahedów może być umieszczona na każdej ciężarówce), a na Ukrainie drony te atakowały obiekty w Odessie, Dnieprze i Nikołajewie, a także obiekt Marynarki Wojennej Ukrainy w porcie w Odessie. Podobno ich zasięg to około 900 km.

Mohajer-6

Nie owijać w bawełnę - to jest irańskieanalog Bayraktara, a dokładniej Bayraktar TB-2. Ogólnie rzecz biorąc, jest to zwykły dron rozpoznawczy i uderzeniowy, z których wszystkie wywodzą się od amerykańskiego MQ-1 Predator.

Mohajer jest nieco większy niż „bajraktar” - długość7,5 metra, ale rozpiętość skrzydeł jest węższa, 10 metrów (Bayraktar 12m). Masa startowa jest również standardowa dla tej klasy - 650 kg, z czego 100 kg to ładowność (Bayraktar ma 150 kg), z czego 55 kg to moduł naprowadzania i wyznaczania celów. Według ekspertów to broń Mohajera jest ograniczona do 40 kg.

Mohajer-6

Mohajer jest gorszy pod względem pułapu, prędkości (ale tonie tak krytyczny), a najsłabszym punktem jest czas lotu, tylko 12 godzin, podczas gdy wszystkie analogi krajów rozwiniętych mogą trwać około dnia lub dłużej (Bajraktar - 27 godzin).

Przypuszczalnie takie „osiadanie” cechzwiązane z tym samym problemem – dominacją komponentów cywilnych, a w ogóle jest to typowy dron uderzeniowy i rozpoznawczy lat 90-tych. Jak na dzisiejsze standardy model jest już bardzo kompromisowy.

Mohajer-6 był używany przez IRGC (Korpus StrażnikówRewolucji Islamskiej) przeciwko aktywnej opozycji na południu kraju, a także przeciwko różnym bojownikom. Na Ukrainie jego użycie odnotowuje się również dzisiaj.

Według magazynu Military Watch jest to zniszczone działo samobieżne Sił Zbrojnych Ukrainy, odnalezione przez Mohajera i zniszczone przez Shaheda

Jego funkcje szokowe są nadal kwestionowane, ale sąinformacje, że były używane jako zagłuszacze. Jest mało prawdopodobne, aby Irańczycy posiadali takie technologie, ale nie można wykluczyć, że mogła zostać „zmodernizowana” przez siły samej Federacji Rosyjskiej.

Jednocześnie wiadomo na pewno, że te maszyny służąjako latający „punkt dowodzenia” dla Shahed-136|131, ponieważ ich własny ładunek amunicji jest niewielki. Pomimo tego, że został wyprodukowany przez Qods, ich konkurent, państwowa firma HESA, produkuje masowo, dlatego prawdopodobnie udało się zsynchronizować pracę dronów.

Mohajer znajduje cele i przekazuje dane o nich „shaheedom” rojącym się gdzieś w pobliżu. Może również służyć jako klasyczny bezzałogowy statek powietrzny rozpoznawczy i naprowadzający dla artylerii.

Szahed-129

Wczesny przykład 129.

O tym samochodzie mówiło się najwięcej w całym rokupoczątek epopei z irańskimi dronami. Jest uważany za szczegółową kopię MQ-1 Predator, który rozbił się w Iranie, a całe jego wypchanie poszło prawie nienaruszone, co pozwoliło rzekomo skopiować do zera.

Inne źródła podają podobieństwakończą się wyglądem, a kompleks sprzętowy i inne komponenty są lizane z izraelskiego Hermesa 450, którego Irańczycy dostali w ten sam sposób. Dane o możliwościach tego UAV są najbardziej tajemnicze, ale mówią o ładowności 400 kg i 24-godzinnej autonomii lotu – jak w najlepszych domach Paryża Stambuł.

Na razie nie wiadomo, czy udało się Federacji Rosyjskiejzdobądź przynajmniej kilka samochodów tego typu. Sam Iran jest w nie uzbrojony, według niektórych źródeł, około 30-40 sztuk i są one wypuszczane tylko dla formacji IRGC, które są „armią w armii”, czyli bezpośrednio podporządkowaną przywódcom kraju.

Późny wygląda bardziej jak Hermes 450

Dlaczego

Ogólnie konstrukcja irańskich bezzałogowców jest dość logicznai przewidywalne – sankcje uniemożliwiają kompleksowi badawczo-produkcyjnemu dostęp do nowoczesnej bazy podzespołów, dlatego muszą być montowane niemal na zamówienie z Aliexpress, a podobno w 90% są wypełnione importowanymi cywilnymi częściami zamiennymi.

Więc to nie jest odpowiedź dla Turków, którzy nie moglitylko po to, by kopiować, ale też by rozpocząć własny rozwój branży, dlatego tureckie drony to odrębna i promowana marka, choć Amerykanie i Izraelczycy chłodzą samochody.

Wątpliwa jest również zdolność produkcyjna.Iran: czy będą w stanie w pełni zaspokoić potrzeby wojsk rosyjskich na Ukrainie? Czy irańskie drony zbudowane z komponentów cywilnych o ograniczonych możliwościach osiągną parytet z Siłami Zbrojnymi Ukrainy i innymi formacjami wyposażonymi w nowoczesny zachodni sprzęt?

Tylko jedno jest oczywiste - rosyjski kompleks wojskowo-przemysłowy jeszcze się nie pojawiłmoże zaoferować bardziej udane zamienniki dronów tej klasy. Dlaczego Iran, kraj zubożały na skutek sankcji, był w stanie nie tylko ocenić na czas znaczenie bezzałogowych statków powietrznych, ale także rozwijać się i produkować na masową skalę pod sankcjami, których Federacja Rosyjska do niedawna nie miała? Owszem, od „shit and sticks”, ale ich armia jest szczelnie osłaniana przez bezzałogowce, w tym typu strajkowego i włóczącego się, jak przystało na współczesną armię.

Rosja z radykalnie potężniejsząPotencjał naukowy i techniczny, szczerze mówiąc, wciąż pozostaje w tyle w tym kierunku: na razie armia musi zadowolić się kopiami lekkich izraelskich dronów rozpoznawczych i wielofunkcyjnych samolotów rozpoznawczych Orlan-10, których jednak brakuje. Miejmy nadzieję, że wnioski zostały już wyciągnięte iw przyszłości będzie lepiej.